Witam serdecznie wszystkich forumowiczów!
Ostatnio miałam dosyć nieprzyjemny incydent... "puknęłam" pewną Panią w tył auta. Jej auto to Audi 80 b4, rocznik 1994, sedan, Benzyna + LPG.
Chodzi o to że podczas tej stłuczki uszkodziłam jej delikatnie zderzak. i TYLKO zderzak. Uszkodzenie to lekkie wgniecenie na około 5 cm szerokości i 2 wysokości ( w jednym miejscu delikatnie pękło). Byłam dogadana z tą Panią i jej mężem iż załatwimy tą sprawę bez żadnych ubezpieczalni i mój facet (jako spawacz) sam naprawi szkodę lub jeśli wolą kupimy im nowy zderzak w tym samym kolorze. Państwo oczywiście się zgodzili. Przez cały tydzień Pani zwlekała z naprawą tłumacząc się pracą i brakiem czasu. Dzisiaj zaczął jej się urlop ( wstępnie miało być to dzisiaj zrobione) a mąż owej Pani zadzwonił do mojego i wręcz wydarł się na niego że on żadnego zderzaka nie chce widzieć i albo dzisiaj widzi go jak mu przywozi 500 zł albo jutro idzie do ubezpieczalni. Moje pytanie jest w tej sprawie takie:
1. Ile mniej więcej ubezpieczalnia może mu za takie malutkie uszkodzenie zaproponować odszkodowania?
2. W razie jakby skorzystali z naszej polisy ile zniżek może stracić mój mąż?
![Smutny :(]()