Jaja se jakieś robisz, czy co ?
Szukasz auta za 65 000 zł i wspominasz o TACIE, hinduskim g**nie zaprojektowanym z myślą o raczej niewymagających mieszkańcach zatłoczonych indyjskich miast. Te auta rdzewiały po dwóch latach od wyjechania z fabryki, a po nagrzaniu plastiki śmierdziały jak kawałek opony włożony do mikrofalówki.
Jaguar to co innego, bo tam hindusi dają kasę i się nie wtrącają. Pytałeś o XF-a ? Bo nie wierzę, żebyś to napisał na poważnie.