BMW E39 2.5 TDS

08 Lut 2009, 12:38

Witam
Zastanawiam sie nad zakupem takiego auta jak w opisie. Ale chcialbym zaczerpnąc kilka informacji na jego temat. Przede wszystkim czy jest on az tak strasznie wadliwy jak ludzie pisza. Moze mial ktoś taki silniczek w swoim aucie i moze mi coś o nim powiedzieć ? Chcialbym sie coś o nim poprostu dowiedzieć, najlepiej od osoby ktora moze ma taki silniczek lub tez miala bo ona chyba wie najlepiej. Co sie w nich psuje najczesciej i czy warto ja wogole kupić? Jak sobie silniczek radzi z autkiem i moze jakaś informacje od siebie jeszcze ktoś doda.
Nie interesuje mnie inny silnik, bo na inny mi poprostu nie starczy :/
Pozdrawiam.
Junior99
Nowicjusz
 
Posty: 40
Miejscowość: łódzkie

08 Lut 2009, 14:44

Autko I -sza klasa ! Jeżdże nim codziennie. Spalanie w mieście 10, na trasie 8. Ostatnio wymieniłam sprzegło bo zaczęło się ślizgać i przy okazji koło dwumasowe. Teraz chodzi jak igiełka. Przy dużej prędkości (240) pięknie trzyma się drogi.Zero problemów z sinikiem.Na mrozie odpalało bez problemu
urbus
Nowicjusz
 
Posty: 2

08 Lut 2009, 19:11

To nie wiem co ty masz za egzemplarz że 143-konne dość ciężkie auto wyciąga 240/h
Volvo
Początkujący
 
Posty: 236
Miejscowość: Piekło

08 Lut 2009, 23:39

Kolega miał ten motor w E34 i narzekał ciągle. Typowe awarie:

- ciężkie odpalanie na ciepłym-usterka pompy wtryskowej
- wisko wentylatora
- pękające głowice

Silnik dosyć podatny na chiptuning, bez problemu możesz 180hp wycisnąć.
NFSU9
Aktywny
 
Posty: 335
Miejscowość: WWA
Auto: 350z
Silnik: 3.5v6 300km

09 Lut 2009, 15:38

Tak samo jak kolega wyżej słyszałem właśnie że jest to dosyć awaryjny silnik. A co do 240km/h to licznik pewnie przekłamuje o te 30km/h conajmniej :lol:
slowik93
Aktywny
Awatar użytkownika
 
Posty: 478
Miejscowość: Augustów

09 Lut 2009, 18:11

hahaha 240 km/h e39 w 2.5 litrowym TDS-ie - dobre sobie. A tak poważnie to nie daj się wciągnąć w ten silnik. Oczywiście są ludzie którym nic się nie dzieje przy nim ale to naprawdę loteria - uwierz mi, że to strasznie awaryjna jednostka - nie warto
Kto za młodu głupim nie był ten na starość nie zmądrzeje...
bbr86
Aktywny
Awatar użytkownika
 
Posty: 308
Miejscowość: Wałbrzych
  • Ciekawe publikacje motoryzacyjne

    Retro Motor Show 2022 - najpiękniejsza edycja
    Najpiękniejsza edycja Retro Motor Show za nami! Trzy wyjątkowe dni pod hasłem zabytkowej motoryzacji przyciągnęły na teren Międzynarodowych Targów Poznańskich 29.733 zwiedzających. Rekordowa ekspozycjaNajlepsi z najlepszychWytoczono ...

15 Lut 2009, 14:53

mialem takie BMW ta sama jednostka silnikowa, juz niedlugo po zakupie musialem wymienic pompe wtryskowa, wkurzylem sie ale po wymianie myslalem ze wszystko bedzie ok, auto generalnie mialo problem z zapalaniem na cieplym silniku, oczywiscie w warsztacie powiedzieli ze pompa rozwiaze problem, rozwiazala ale na jak dlugo.... :/ po 4 miesiacach jazdy usterka wrocila, tak sie wkurzylem ze z miejsca po 6 miesiacach uzytkowania tego auta sprzedalem. Samochod mial przejechane 180tys z malym hakiem, sprzedajacy wciskal mi jeszcze ze auto przyjechalo na kolach z niemiec i sam je sprowadzal. Dodatkowo oprocz usterek silnika liczne problemy z elektryka, nie dzialajacy czujnik ABS, padniety czujnik cisnienia w oponach.... nie polecam, gdyby nie elektryka to jeszcze moze byc ok bo auto naprawde komfortowe i niczego sobie, ale juz bez przesady zeby co pol roku ladowac w samochod 3-4tys zl :/
szybki708
Początkujący
 
Posty: 92

16 Lut 2009, 19:24

Z tego co Panowie piszecie idzie wywnioskować, że poprostu lepiej nie kupowac tego auta. Ten silniczek raczej nie jest udany. Z tego co udalo mi sie wyczytać w internecie to najczesciejsza awaria są wlasnie probelmy z elektryka i pekajaca glowica. Do tego czesto zdarza sie ze auto nie moze odpalić na cieplym silniku - co Wasze slowa potwierdzaja. Raczej chcialbym mieć jakieś autko miej awaryjne, lecz caly czas jestem sklonny ku diselku. Może doradzicie mi jakieś inne autko? Jesli ten silnik BMW nie bylby taki awaryjny to bylbym sklonny dolozyć ale na ta chwile dysponuje budzetem 15 tys. zl.
Chcialbym mieć auto dość wygodne, ktorym bede mogl robić sporo kilometrow. Autem bede dojezdzal codziennie do pracy, raczej w miescie, ale przynajmniej raz na pol roku bede tez odbywal jakas trase za granice, a chcialbym być pewny dojazdu do celu. Auta jeszcze nie bede kupował, ale jest okres kilku miesiecy. Rozgladam sie juz tak za autkami i najbardziej przypadly mi do gustu:
Seat Ibiza FL 1.9 TDI
Opel Vectra 2.0 DTI (101 KM)
Audi A3 1.9 TDI
Audi A4 1.9 TDI

Rozmyslałem także nad Golfem IV ale jak narazie to raczej marzenia ;)
w mysl przyszedl mi rownież Peugeot 206 2.0 HDI (90KM) ale rownież o tym aucie nie zawiele pochlebne opinie slyszalem :D i szczerze balbym sie nim jechać jakas dlusza trase, trosze mnie ta marka odstrasza :D oraz dosc szybko wybija sie zawieszenie ale to moze wada auta znajomego, ktory wlasnie mial Peugeot 206 (sionika nie pamietam), dlatego sam nie wiem moze Panowie lepiej beda cos wiedzieli czy to prawda?
W internecie rownież starałem sie dowiedzieć coś o Focusie 1.8 i sa tam dwa silniczki jak sie nie myle 1.8 TDCI i 1.8 TDDI i jeden jest podobno wporzadku natomiast drugi jest nie bardzo udany ale tak jak w przypadku BMW o pochlebności obu wypowiadaja sie osoby ktore akurat ten silnik maja. Trudno jest wiec naprawde wywnioskować ktory jest lepszy o ile jest wogole dobry. Przypominam, że chcialbym takim autkiem pojedzic a pisaliscie juz tu na forum, że jesli kupować juz Forda Focusa to jedynie do 15 tys. wiec jakas przyczyna musi tego byc :D W TVN Turbo twierdza ze sa to dobre autka jak i silniczki :D
[link do oferty na Allegro wygasł]
Znalazłem dosc fajnie wygladajacy samochodzik co o nim sadzicie :D ?
Mozecie mi coś poradzić w moim problemie?
Pozdrawiam ;)
Junior99
Nowicjusz
 
Posty: 40
Miejscowość: łódzkie

16 Lut 2009, 19:40

co do tego focusa to:
-drogo jak na ten rocznik, drogo dlatego, ze auto do opłat
-nie widze tam bocznych poduszek
-pedał sprzegła wyglada jakby to auto przejechało juz ponad 250tkm :)
-kierownica obszywana juz to rowniez mowi nam, ze autko przejechało juz duzo duzo wiecej
pzdr
Pawlo
Zaawansowany
 
Posty: 588
Miejscowość: Bolesławiec

17 Lut 2009, 00:29

nie jestem jakims ekstra znawcom i nikomu nie chce doradzac jak ma robic ale napisze poprostu swoja opnie, ktorej ja bym sie oparl majac kupic teraz auto. Po pierwsze tez zastanawiam sie nad zmiana samochodu ale dopiero najwczesniej gdzies pod koniec kwietnia, wstrzymuje mnie ten caly ch.... kryzys i te plotki o bezrobociu itd, a niestety praca swieta rzecz. Za 15tys raczej nie kupisz dobrego diesla, jak juz do tej ceny to szukalbym czegos z benzyny, a generalnie jak juz kupowac samochod w pieniadzach 20tys to lepiej troszke doskladac (3 - 4 tys) i kupic cos mlodszego. BMW z tym silnikiem nie polecam, chyba ze masz kase na ewentualne naprawy, czyli pare dobrych tysiecy musialoby ci sie zostac na koncie:) Jesli Audi A4 w td to wedlug mnie 2.5 td ( przyjemniej sie jezdzi) od 1999 roku. Sam tez rozgladam sie byc moze za jakims A4, ale jak patrze na ceny i te auta, to za te pieniadze (15 - 18tys ) mamy stary rocznik bo przed 2000 i w dodatku te samochody sa tak wytluczone ze sie boje co moze byc dalej jak je kupie. Wracajac do BMW, ja swoim jednorazowo najwiecej przejechalem 700km w ciagu dnia. Wyjazd na wakacje nad morze. Komfort narawde niesamowity (po tych 700km w tym aucie nie czuje sie tak tego zmeczenia, gdy wczesniej mialem octavie to zawsze musialem robic co pare set km stopa zeby rozprostowac kosci itd), auto nie zawiodlo mnie nigdy w trasie, kiedy trzeba bylo jechac to sie jechalo i juz, wkurzalo tylko ze co pare tysiecy wyskakiwal jakis blad i to odpalanie na cieplym silniku. Zawsze to taka loteria byla, odpali czy nie itd. na zimnym nie mial tego problemu. Nie wiem jak jest z benzyna w tym modelu, przypuszczam ze elektryka siada pewnie tak samo, ale tamte silniki sa moze mniej awaryjne, a spalanie w porownaniu do tego diesla nie jest duzo wyzsze. (Moj palil ok8,5 - 9 l w trasie, ale jazda po autostradzie ciagle lewym pasem :)w miescie wychodzilo ok 11l chociaz tak dokladnie tego nie zmierzylem, przypuszczam ze taka benzyna 2.0 ma chyba 2l roznicy )

porozgladal bym sie na twoim miejscu za jakimis francuzami lub japoncami, bo za w miare przyzwoita cene masz auto pare lat mlodsze i lepiej wygladajace niz taki wytluczony niemiec. Teraz mam Citroena Picasso 1.8 benz z 2002. Zrobilem nim juz ponad 20tys km i poza remontem zawieszenia i wymiana filtrow, plynow itd nie mialem zadnych niespodzianek. Auto chodzi jak zyleta i jakos nie wierze w te historie o tych samochodach ze sie sypia, slabe, drogie czesci itd.
szybki708
Początkujący
 
Posty: 92

18 Lut 2009, 14:47

Pawlo napisał(a):co do tego focusa to:
-drogo jak na ten rocznik, drogo dlatego, ze auto do opłat
-nie widze tam bocznych poduszek
-pedał sprzegła wyglada jakby to auto przejechało juz ponad 250tkm :)
-kierownica obszywana juz to rowniez mowi nam, ze autko przejechało juz duzo duzo wiecej


Wiadomo, że zadne auto nie jest idealne :) Autko trzeba bylo by obejrzeć dokladnie, ale z wygladu wyglada dosc ladnie, ale tak jak mowisz trzeba moze mieć przejechane troszke wiecej bo 130 tys. to naprawde malo ;)


Ja ostatniecznie nadal zastanawiam sie nad dislem. BMW tak jak piszecie poprostu sobie odpuszcze. To nie jest raczej autko na moja kieszen. Ta marka wiaze sie z duzymi wydatkami, do tego napewno malo nie pali :D Francuzy to jest jednak loteria :D Sa one napewno bardzo wygodne i ladne, ale silniki nie najlepsze. Moze trafić sie jakiś dobry egzemplarz i bedzie sie jezdzilo bardzo dlugo bez usterki, ale najczesciej zdarzaja sie one o wiele czesciej :D

Jesli mialbym do tej ceny kupować autko z benzynowym silniczkiem to zastanawialbym sie nad tymi modelami:
- Audi A3 1.8T (150KM)
- Audi A4 1.8T (150KM)
- Honda Civic VI 1.4IS (90KM) lub tez 1.5 V-TEC (115KM)
Ale nie sadze by v-teckiem nie jezdzil jakiś rzeznik. Wiadomo, że po to sa te auta by je katować, dlatego lepszym rozwiazaniem pewnie bylo by tu 1.4.

Ale wracajac do ropniaczkow. Wiadomo, że ropka mozna zawsze gdzieś kupić z benzyna moze być juz gorzej :D I tu nadal jesli chodzi o koszty transportu dieslem on prowadzi. :D
Silnik 2.5 w audicach i VW to nie jest dobre rozwiazanie. Osiagi ma super i jazdy z tym silniczkiem to podobno naprawde sama przyjemnosc ale silnik jest bardzo podobny do tego bmw-skiego :D Sa awaryjne i pewnie musialbym jeszcze sporo w niego wlozyc do tego dochodzi kwota za jaka chce zakupić autko, wiec w niej pewnie dobrego autka nie zakupie :D



Dlatego nadal przystawałbym przy swoich typach dislowskich, ale sam nie wiem ktory byl by najlepszym wyborem... :?
Junior99
Nowicjusz
 
Posty: 40
Miejscowość: łódzkie

18 Lut 2009, 15:30

Może coś pomogę.
Znam dwie osoby, które jezdzily 2,5 tds w BMW e39.

1. Koleszka kupił, pojezdził miesiąc, wymeinił silnik....
2. Koleżanka jeżdzi do tej pory, ale narzeka. Ostatnio silnik sie grzał co chwila na 100 kilometrowej trasie, co chwile musiala sie zatrzymywac i czekac az ostygnie.

Sam sie zastanawialem nad tym samochodem ale sobie odpuscilem.
Ludzie piszą o strzelającej głowicy, przegrzewaniu.
Moim skromnym zdaniem jezeli sie o ten silnik dba, to sie pojezdzi. Bez zbędnego gazowania na zimnym i wyścigów po 12 tys obrotów :lol: mysle ze nie powinno być żle.
Przy normalnej jezdzie chyba wszystkim da sie dlugo pojezdzić.
atomsa
Nowicjusz
 
Posty: 6

18 Lut 2009, 15:42

atomsa napisał(a):Może coś pomogę.
Znam dwie osoby, które jezdzily 2,5 tds w BMW e39.

1. Koleszka kupił, pojezdził miesiąc, wymeinił silnik....
2. Koleżanka jeżdzi do tej pory, ale narzeka. Ostatnio silnik sie grzał co chwila na 100 kilometrowej trasie, co chwile musiala sie zatrzymywac i czekac az ostygnie.

Sam sie zastanawialem nad tym samochodem ale sobie odpuscilem.
Ludzie piszą o strzelającej głowicy, przegrzewaniu.
Moim skromnym zdaniem jezeli sie o ten silnik dba, to sie pojezdzi. Bez zbędnego gazowania na zimnym i wyścigów po 12 tys obrotów :lol: mysle ze nie powinno być żle.
Przy normalnej jezdzie chyba wszystkim da sie dlugo pojezdzić.



Oczywiscie, że tak :) W 100% sie z Toba zgadzam. Ale wiesz przy kupnie właściciel nie powie, że katował samochod. Zatarl silnik i sprzedaje a Ty kupujesz i wkladasz kase by to jeszcze jezdzilo ;) Wiadomo, że jesli dbał to auto musi chodzić i pochodzi jeszcze nawepo wiele lat, ale ja ostatecznie ta BM-e sobie odpuscilem bo skoro te silniczki sa podatne na awarie to nie ma sensu ryzykować tym bardziej, że nie wiadomo jak o auto dbał poprzedni jak i wszyscy inni wlasciciele :D
Junior99
Nowicjusz
 
Posty: 40
Miejscowość: łódzkie

19 Lut 2009, 02:11

Moim skromnym zdaniem :)

Akurat tez jestem na etapie wyboru samochodu i tu dla ciebie wielkie pięć przybijam za decyzje odpuszczenia BEEMKI e39 2,5 tds :) hehe

Ja zastanawialem się nad Landroverem FREELANDerem ale tez sobie odpuściłem bo poczytalem i doszedlem do wniosku ze nie ma sensu kupowac samochodu po to zeby w ciagu roku wrzucic w niego tyle ile sie za niego zaplacilo :) a poziej sprzedac za 2/3 tego za co go kupilismy :)

Doszedlem do wnosku ze warto zastanowic sie nad czyms z silniczkiem 1,9 TDI. Rodzice rok jezdza A4 z 1997 110 koni i zadowoleni. 205 tys, a do tej pory (odpukac) tlyko nagrzewnice wymienili (calosc ok 500 zl z wymiana)

Duzo moich znalomych ma auta z tymi silonikami i jak narazie tylko jezdza ( jeden A4, drugi ALHAMBRA)

Sam rozpatruje zakup Passata B5 1,9 (albo 90 albo 110)
Moze nie przy tym kursie euro co teraz, ale w Niemczech do wychaczenia ladne egzemplarze za ok 3000 E - klima, elektryka.

Sciągnąć samemu i zarejestrowac - potrafi wyjsc nawet 2000 taniej niz kupic sprowadzonego do rejestracji u nas.

Jakby cos trzeba - służę pomocą - gg :1539655
atomsa
Nowicjusz
 
Posty: 6

27 Lut 2009, 20:17

Przejechałem TDS-em ponad 100 tys km. W tych silnikach wyciąga się lańcuch i to jest powodem slabego zapalania. Trzeba go wymienić co 200 tys. i kropka. Średnie spalanie to niecałe 7 l/100km, totalnie w mieście do 8. Dynamika jak na starego diesla całkiem przyzwoita. Na forach ludzie piszą bzdury o tym silniku. Jest to wynikiem tego, że u Niemców za diesla z małym przebiegiem trzeba naprawdę wybecelować. Ja tak zrobiłem i nie żałuję.
Spec
Nowicjusz
 
Posty: 1