to ja idę poodcinam we wszystkich moich samochodach wentylatory skoro niepotrzebne
a tak na poważnie przegrzewanie silnika raczej dobre nie jest a wręcz jest gorsze niż naturalne zużycie,
to że tobie nie uszkodziło to nie oznacza że następnemu właścicielowi nie pękła po miesiącu od kupna,
pozatym w dzisiejszych delikatnych silnikach/głowicach wszelkie niedomagania układu chłodzenia kończą się bardzo źle.
Stare auta gdziemiały większy zapas materiałowy mogły faktycznie więcej znieść,
pozatym mam starą astrę G i rozgrzać ją dobrze to trzeba się naprawdę o to postarać, przy -10st po 20km nie ma 50 stopni. i ogólnie do 90 raczej jej nie rozgrzejesz chyba że chłodnicę przysłonisz.
W astrze J np. 1.4T 1.6T 90 stopni ma już po 2 km jazdy, niezależnie czy jest zimno czy gorąco