Czołem!
Jestem użytkownikiem od kilku tygodni, aut sprowadzone w grudniu 2018, na początku stycznia zapaliła się
kontrolka silnika, żadnego spadku mocy czy innych niepokojących objawów.
Że była to sobota po południu zostało mi tylko podjechanie do Norauto … diagnostyka wykazała 3 błędy:
P 0948 – POMPA OLEJU SILNIKOWEGO – ZWARCIE DO PLUSA
P 0342 – CZUJNIK POŁOŻENIA WAŁKA ROZRZĄDU – SYGNAŁ ZA MAŁY
P 0341 – CZUJNIK POŁOŻENIA WAŁKA ROZRZĄDU – POZA ZAKRESEM ZADANYM
Błędy skasowano, doradzono mi jedynie żeby pilnować poziomu oleju silnikowego (żeby wskaźnik był powyżej połowy, w razie ubytku nie czekac aż zapali się kontrolka o niskim poziomie oleju tylko samemu sprawdzac c o jakis czas i pilnować) … trudno pomyślałem, może oleju było mało i nie zauważyłem … przy okazji nadmienie ze francuska mysl technologiczny nie popisal się, koncowka szpadki do manualnej kontroli olej jest w kolorze brązowym
Niestety minęły 3-4 tygodnie i kontrolka zapaliła się ponownie, przede mną termin w Norauto (za 3 dni), umawiając się już wspominałem ze byłem u nich (w innej fili) niecaly miesiąc temu i tym razem nie chce żeby tylko skasowali bledy ( 90 zł ) tylko zdiagnozowali co jest nie tak.
Może jednak ktos z Was ma jakiś pomysł ? Wiem ze tego typu auta z tych roczników lubią zaskakiwać takimi duperelami, wole jednak dmuchać na zimne … w koncu to silnik.