08 Kwi 2015, 09:53
Kolejne dziwne podejście "ludzi z internetów". Krzywe spasowanie maski to mógł być dzwon, ale też wjechanie komuś w hak, małżonka która przy parkowaniu przed ogrodzeniem niechcący puściła jedynkę, to mogła być nagrzana maska (metal się odkształca), którą ktoś polał wodą np. na myjni (absurdalne, ale możliwe).
Jeśli będziesz mierzył wszystkie szczeliny to ktoś cię wyśmieje i wyprosi z posesji. Sprawdź czy na podłużnicy nie ma śladów spawania, czy na słupkach i pod uszczelkami drzwi nie ma dziwnych "uwypukleń" (wstawianie ćwiartki), zapytaj się o ewentualne kolizje, bo masz wrażenie, że auto mogło np. dostać lekko w przód. Zmierz czujnikiem lakieru, chociaż to też nie jest miarodajne, bo malować elementy można z różnych, mniej i bardziej błahych powodów.
Corolla wygląda ładnie, warto jechać obejrzeć, ze zdjęć wszystkiego nie ocenisz. A większość aut używanych ma za sobą jakąś kolizję, nie oszukujmy się, kultura i umiejętności jazdy polskich kierowców pozostawiają wiele do życzenia, więc nietrudno o stłuczkę nawet nie z naszej winy.