Tak,to prawda.W ministerstwie transportu mamy takich mądrych ministrów,że pewnego dnia wymyślili,że żeby jeździc samochodem pożyczonym np. nawet od własnego ojca,czy nawet żona prowadząca samochód męża,trzeba mieć pisemne pozwolenie.Mało tego,zeby było nam lżej,nie może to być takie zwykłe pozwolenie napisane długopisem na kartce wyrwanej z zeszytu.Musi to być dokument potwierdzony notarialnie!!!!Nie ma natomiast żadnego zapisu na sytuację,jak własciciel samochodu będzie siedział obok nas...Podejrzewam,że przepis wymyślił ktoś z PiSu i był zalany po porażce w wyborach i chciał się zemścic na polskich kierowcach.Ale że mieszkamy w Polsce,to nie powinien nas zdziwić żaden przepis.Nawet taki,że zabrania się jeść kebaby w miejscu publicznym...
![Very Happy :D]()
Odpuść dzisiaj, nie spiesz się na cmentarz i nie zabieraj tam innych...