Witam. W moim VW Transporterze III (silnik 1.6TD od jetty), dzieją się dziwne rzeczy podczas jazdy.
Sprzęgło, przy zaciągniętym ręcznym zdaje test - silnik chce gasnąć. Normalnie na krótkich przebiegach, na każdym biegu ładnie ciągnie, nie ma objawów uślizgiwania się.
Zdjąłem niedawno skrzynię i sprzęgło, wszystko wygląda ok. Natomiast wszystko co nie cierne, jest pokryte tłustawą (nie jest to tłuste tłuste) warstwą brudu (scierająca się okładzina, nie wiem).
![Exclamation :!:]()
Problem polega na tym, że w trasie (jazda 80-100km/h), po dłuższej jeździe (od 2h do - różnie to bywało) sprzęgło zaczynało się ni stąd ni zowąd ślizgać. Czwarty bieg (cztero biegowa skrzynia), lecimy, a tu nagle bang, auto nie idzie, a obroty w górę. I od tego momentu nie ma znaczenia, każdy bieg, sprzęgiełko się ślizga. 30min postoju (albo godzinka rożnie) i można jechać dalej.
Jakieś pomysły?