Fiat 500C 1.2 Lounge Dualogic: Fabryka endorfin na czterech kołach

23 Lip 2015, 15:09

Nawet gdybyście bardzo chcieli to w Internecie nie znajdziecie zbyt wielu negatywnych opinii na temat Fiata 500. Bynajmniej nie dlatego, że to auto idealne. Ma swoje wady – jest ciasne, twarde i horrendalnie drogie. Jednak jest w nim coś co sprawia, że nie da się go nie lubić. To taki szczeniak wśród motoryzacyjnej watahy. Jest tak słodki i uroczy, że przestaje ci przeszkadzać, że nie biegnie tak szybko jak reszta, ani że gdy warczy to jest bardziej śmieszny niż groźny. A wersja cabrio, to najsłodszy szczeniak jakiego w życiu widzieliście.

Myślę, że nikomu nie trzeba przypominać, że Fiat 500 obecny teraz na naszym rynku jest nawiązaniem do modelu o tej samej nazwie, tyle że produkowanego pół wieku wcześniej. Nowa „pięćsetka” sprzedawana jest od 2007 roku i raptem parę dni temu zaprezentowano drugą generację tego modelu. Pomimo tego, że to jeden z najdroższych przedstawicieli segmentu A, Fiat 500 bardzo dobrze się sprzedaje. Jego popularność jest na tyle duża, że niepowtarzalny styl „pięćsetki” zapożyczono do stworzenia minivana (500L), crossovera (500X), a wcześniej wersji Abarth oraz właśnie kabrioletu (500C). I tym ostatnim przypadkiem się dziś zajmiemy.

Fiat 500C 1.2 Lounge Dualogic – Cukierek na czterech kołach

Fiat 500C od klasycznej „pięćsetki” różni się w sumie jedynie tym, że posiada składany dach typu soft top. Patrząc z przodu widzimy duże ksenonowe reflektory, charakterystyczne przetłoczenia na masce i ozdobiony chromowanymi listewkami znaczek Fiata. Nieco zaokrąglony profil auta również jest niemal identyczny, jak w wersji z blaszanym dachem. Takie detale jak chromowane klamki czy niewielkie oznaczenie modelowe umieszczone na słupku B nadają małemu Fiatowi niepowtarzalnego stylu. Dopiero stając z tyłu samochodu dostrzeżemy więcej różnic. Oczywiście najszybciej w oczy rzuca się materiałowy dach w kontrastującym kolorze. Składany jest on elektrycznie i dwuetapowo poprzez naciśnięcie przycisku w kabinie. Przy pierwszym naciśnięciu rozsuwa się tylko górna część. Dopiero drugie naciśnięcie powoduje całkowite rozsunięcie z zasłonięciem tylnej szyby. Co ciekawe dach nie chowa się w bagażniku jak w większości kabrioletów, co nie powoduje zmniejszenia przestrzeni bagażowej. Do tego z tyłu mamy dwie niewielkie lampy i pokaźny zderzak z chromowaną listwą (testowy egzemplarz posiadał ponad to czujniki parkowania). Nad tablicą rejestracyjną przewidziano miejsce na zgrabną chromowaną listewkę z artystycznym logo „pięćsetki”.

Fiat 500C 1.2 Lounge Dualogic – Ciasny, ale przyjazny

Retro styl nadwozia gładko wlewa się do kabiny. Mały Fiat ma unikalną deskę rozdzielczą, z wielkim plastikowym panelem w kolorze nadwozia. Naprzeciwko kierowcy znajduje się duży ciekłokrystaliczny wyświetlacz, który zastąpił niezbyt czytelne analogowe zegary. Główne miejsce zajmuje tu duży prędkościomierz. Poniżej cyferek związanych z prędkością wyświetlane są dane z komputera pokładowego lub systemu audio. Po lewej stronie obok centralnego wyświetlacza znajdziemy wskaźnik temperatury cieczy chłodzącej, a po prawej wskaźnik poziomu paliwa. Nie zapomniano również o obrotomierzu i 5-stopniowym wskaźniku ekonomiki jazdy. Warto wspomnieć, że testowana przez nas wersja posiadała zaprojektowany specjalnie dla Fiata 500 Interscope Sound System. Jest to system dźwiękowy klasy Hi-Fi, w skład którego wchodzi subwoofer o mocy 100 W oraz sześć mniejszych głośników. Jeżeli ktoś ceni dobrą jakość dźwięku w czasie podróży, to zdecydowanie warto zainwestować 1600 zł.

Multifunkcyjna kierownica dobrze leży w dłoniach – jest duża i mięsista, w naszym modelu obszyta jasną skórą, co świetnie komponowało się z resztą wnętrza. Można za jej pomocą obsługiwać zestaw głośno mówiący, a także odczytywać SMS-y na wyświetlaczu, pod prędkościomierzem. Warto dodać, że dzięki funkcji CITY, czyli dodatkowemu wspomaganiu kierownicy, parkowanie jest dziecinnie łatwe (ponad to mamy do dyspozycji pomoc pod postacią czujników parkowania).

Eleganckie, całkiem spore fotele zamontowane są dosyć wysoko przez co ma się wrażenie siedzenia na taborecie. Jednak nie jest to tak niewygodne jak mogło by się wydawać. Krótkie nadwozie automatycznie przekłada się na mniejszą ilość miejsca w środku. Fiat 500, zarówno w wersji klasycznej jak i cabrio, został stworzony by być drugim autem w rodzinie, więc nie zakładam, żebyśmy wybierali się nim na rodzinne wakacje, czy zakupy w Ikei. On nie jest do tego stworzony i zdecydowanie odradzam wykorzystywanie go w tych celach. Nie oznacza to bynajmniej, że bagażnik w „pięćsetce” nie istnieje. Co prawda to jedynie 182 l. jednak powinny wystarczyć na codzienne zakupy czy torbę na fitness lub piknikowy koszyk. Jeżeli zajdzie taka potrzeba możemy złożyć tylne siedzenia uzyskując 520 l., jednak z racji wysokiego progu załadunkowego i dużego stopnia, który powstaje po złożeniu kanapy, funkcjonalność bagażnika wciąż pozostawia sporo do życzenia.

Fiat 500C 1.2 Lounge Dualogic –Kanapowiec z klasą

Testowany przez nas Fiat 500C posiadał silnik 1.2 8v o mocy 69 KM oraz automatyczną skrzynię biegów Dualogic. I śmiem stwierdzić, że jest to idealny zestaw do miasta. Co prawda możemy wybrać jeszcze jednostkę 0,9 TwinAir o mocy 105 KM i zapewne da ona więcej frajdy z jazdy, jednak to zwiększa cenę auta aż o 8 000 zł. Natomiast silnik 1.2 doskonale sprawdza się w miejskiej dżungli i nie przeraża apetytem na paliwo – w czasie jazdy w korkach spalił niewiele ponad 7 l./100 km, a przy spokojnej, autostradowej jeździe można osiągnąć wynik około 5 l./100 km. Nieco gorsze recenzje zebrała skrzynia biegów. Choć „automat” jest najwygodniejszym rozwiązaniem, gdy przyjdzie nam się przemieszczać w korkach, to chyba i tak wolałabym skrzynię manualną. Fiatowski Dualogic jest tak właściwie skrzynią zautomatyzowaną, gdyż posiada również możliwość wyboru manualnej zmiany biegów. Jednak bez względu, na to który typ pracy wybierzemy skrzynia zauważalnie szarpie przy zmianie biegów (to ogólny problem w przypadku aut z niewielkim silnikiem współpracujących z automatyczną przekładnią). Oczywiście, przy spokojnej i płynnej jeździe poza miastem te wrażenia nie są aż tak dokuczające, jednak sama wolałabym oszczędzić 4 000 zł, które można spożytkować na np. śliczny, skórzany lewarek manualnej skrzyni, zwieńczony gałką przypominającą bilardową kulę. Ot, taki stylowy drobiazg. Ci którzy jednak przede wszystkim szukają prostot obsługi z pewnością docenią komfort, jaki niesie za sobą automatyczna skrzynia biegów.

Co zaś do samego komfortu podróżowania, to no cóż – jest dość twardo. Ma to oczywiście swoje zalety, jednak na dziurawych miejskich drogach, częściej odczuwałam (dosłownie) wady tak zestrojonego zawieszenia. Nieco rozczarowuje też duży, jak na taki malutki samochód, kąt zawracania - 11,7 m. Natomiast na duży plus zasługuje wysoki poziom bezpieczeństwa. Siedem poduszek powietrznych, dwie czołowe, dwie boczne, dwie kurtynowe i poduszka kolanowa, ponad to klatka kabiny pasażerskiej ze stali o dużej wytrzymałości oraz strefy kontrolowanego zgniotu nadwozia. Pięć gwiazdek od Euro NCAP (test 2007 r.), wydaje się być jak najbardziej zasłużonym wynikiem.

Fiat 500C 1.2 Lounge Dualogic – Fabryka endorfin na czterech kołach

Zawsze jest coś co można poprawić. Zapewne znajdą się i tacy co wysłaliby i Monicę Belluci pod nuż chirurga plastycznego. Jednak proszę mi uwierzyć, że wystarczy słoneczny dzień, ściągnięty dach oraz Toto – Africa w głośnikach i wszystkie wady wyparowują. Nagle skrzynia przestaje szarpać, ludzie na ulicy zaczynają się uśmiechać, a my jesteśmy najszczęśliwszymi kierowcami na świecie sunąc spokojnie przepisowe 50 km/h. To niepowtarzalna magia kabrioletów – jazda nimi daje największa przyjemność, gdy jedziemy z prędkością do ok 80 km/h i mamy możliwość cieszyć się widokiem błękitnego nieba i przyjemnego wiatru we włosach.

Oczywiście należy w tym momencie poruszyć najbardziej bolesną kwestię, czyli pieniądze. Otóż można na sprawę spojrzeć dwojako. Albo pod kątem tego, że musimy zapłacić minimum 56 600 zł (przy aktualnej promocji – cena regularna to aż 64 700 zł) za maleńkie auto, które bardziej klasyfikuje się do kategorii gadżetów niż środków transportu. Albo pod kątem tego, że to najtańszy kabriolet na rynku. Z pewnością też jeden z najbardziej stylowych i uroczych. Wersja testowana przez nas to bagatela 72 600 zł. Jednak czy tak naprawdę można wycenić radość jaką daje jazda tym maleństwem?

Marka: Fiat
Model: 500C
Generacja: I
Wersja wyposażenia: Lounge
Silnik: 1.2
Moc: 69 KM
Średnie spalanie: 6,5 l./ 100 km
Cena: 72 600 zł

źródło: Furora; Pulina T.
Furora
Autoexpert
 
Posty: 45
Zdjęcia: 0
Miejscowość: Kraków
Prawo jazdy: 10 06 2012
Przebieg/rok: >50tys. km
Auto: Co tydzień inne

  • Ciekawe publikacje motoryzacyjne

    Przelicznik jednostek ciśnienia - psi ile to bar?
    Psi to jednostka używana do pomiaru ciśnienia, zwłaszcza w kontekście nauk fizycznych i inżynieryjnych. Jest to skrót od pascal (Pa), który jest miarą jednostkową dla układu SI (Międzynarodowego Systemu Jednostek) ...
    Jazda na suwak to będzie obowiązek, a nie zalecenie!
    Zauważyłem, że rząd planuje kolejną poprawkę w przepisach regulujących jazdę na suwak. Obecnie widząc taki znak jest to jedynie zalecenie którego powinni trzymać się kierowcy. Ma to się zmienić na obowiązek i wtedy ...