23 Lut 2009, 16:00
Piszesz,że w serwisie sprawdzali i napięcie ładowania wynosiło 14,4V,czyli było prawidłowe,a problemy z akumulatorem już były.Obecnie napisałeś,że to napięcie ładowania jest dużo mniejsze.Ciekawi mnie też fakt,że podczas pomiaru,napięcie wynosiło 13,6V przy wyłączonych światłach,a po ich włączeniu nie zauważyłeś spadku napięcia,ale podczas jednego z pomiarów był spadek napięcia ładowania do 13,2V.Tak więc coś źle robisz,ponieważ po włączeniu świateł musi być spadek napięcia za każdym razem.Ale tak czy inaczej jest coś nie tak z tym napięciem ładowania.Wartości muszą być takie jakie podałem w poście powyżej,czyli 14,4V przy wyłączonych światłach,a po ich włączeniu napięcie może spaść max do 13,8V.Sprawdz jeszcze gęstość elektrolitu.Jeżeli masz możłiwosć,to załóż do tego samochodu akumulator z innego samochodu,w którym wartości tych napięć są prawidłowe i sprawdz jakie będą w twoim samochodzie,ponieważ jak pisze kolega wyżej,może to też być wina akumulatora,który poprostu nie trzyma napięcia lub dostał wewnętrzne zwarcie,przez co robią się takie cuda z ładowaniem.Zrób to jak najszybciej,ponieważ możesz uszkodzić alternator.Poza tym,wymieniłeś akumulator rok temu i jak jest nowy,to masz na niego gwarancję,więc jak okaże się,że to jego wina,to masz prawo do jego wymiany na nowy.Najlepiej będzie,jak pojedziesz samochodem z tym akumulatorem tam,gdzie go kupiłeś.Zmierzą wówczas na miejscu napięcie ładowania,prąd akumulatora i jak okaże się,że akumulator jest wadliwy,to napiszą reklamację i ci wymienią.Ale podstawową rzeczą jest wyeliminowanie możłiwości układu ładowania tego akumulatora.Dlatego proponuję podmianę tego akumulatora na inny celem sprawdzenia,czy wtedy wszystko będzie ok.
Odpuść dzisiaj, nie spiesz się na cmentarz i nie zabieraj tam innych...