19 Sty 2015, 09:38
Sytuacja się "wyjaśniła", ponieważ auta nie dało się ruszyć wypchnęliśmy je, na lawetę i do mechanika... chyba nigdy nie słyszałem, żeby ktoś się tak śmiał... okazało się, że przekładnię skrzyni biegów zablokował zeschnięty kawał bułki! Mechanik stwierdził, że pewnie noc był zimna i jakiś szczur chciał sobie w cieple zjeść kolacyjkę i mu się stare pieczywko wymsknęło... nie ma to jak wydać 300 zł na lawetę przez kawałek bułki...