Cześć. Już kiedyś zakładałem podobny temat, jednak dopiero teraz mam wystarczające środki i bardziej sprecyzowane preferencje. Z forum jestem na bieżąco. Mimo to nadal nie potrafię podjąć "właściwej" decyzji. Do sedna.
Na samo auto chciałbym maksymalnie przeznaczyć 18 tysięcy, maks 20. Jeżeli chodzi o segment to skłaniałbym się ku D, ewentualnie C. Rocznie robię około 10-15k kilometrów. Codziennie dojeżdżam do pracy 8 kilometrów, w jedną stronę. Średnio 2 razy w miesiącu "trasa" 60 kilometrów, w jedną stronę. Najczęściej podróżuje sam lub z jednym pasażerem. Miejsce z tyłu nie bardzo mnie obchodzi, ale warunek by auto było 4/5 drzwiowe. Mieszkam na obrzeżach Szczecina. Rzadko zapuszczam się do centrum/stoję w korkach. Interesuje mnie tylko benzyna. Przy takich przebiegach nie pchałbym się w LPG. Średnie spalanie na poziomie 10 litrów byłoby dla mnie akceptowalne.
Aktualnie poruszam się Megane I Classic, czyli sedan z 1999. Silnik 1.6 16v. Z samochodem nie mam większych problemów, poza tym, że mam zjedzone progi i błotniki. Jest dość dynamiczny, na pewno nie czuję się zawalidrogą. Jednak jest on słabo wyciszony i jazda z prędkościami 100 km/h i więcej jest męcząca.
Na pewno "nowe" auto ma być lepiej wyciszone do tych 120/140 km/h. Dla przykładu jeździłem Focusem mk3 z 2017 roku, z jakimś słabym dizlem i niebo a ziemia pod względem wyciszenia, porównując do Megane. Honda Civic Ufo również była lepiej wyciszona od aktualnego wozidła, a jak wiadomo jest uznawana za słabo wyciszony samochód. Dynamika również nie może być gorsza. Chciałbym aby auto dobrze się prowadziło, sprawiało przyjemność z jazdy. Wiecie o co chodzi, oczekuje czegoś więcej niż zawiezienia czterech liter z punktu A do B. Zaletą będzie więcej niż 4 cylindry
![Niegrzeczny :naughty:]()
Z chęcią spróbowałbym skrzyni automatycznej, jednak manual również jest jak najbardziej ok. Chciałbym aby auto było u mnie przez te 3 lata, minimum. Dlatego dobrze jakby blacha nie miała tendencji do rdzewienia. Na naprawach nie zamierzam oszczędzać, ale dobrze jakby auto nie było przesadnie awaryjne.
Auta, które odrzuciłem, a są często polecane to m.in: cała grupa VAG, BMW, Mercedes, Mondeo mk3, Peugot 407, Saab 93, Laguna 2, Megane 2, Focus 2, Astra H, Vectra C, Kia Ceed, Mazda 3,6.
Auta, które biorę pod uwagę:
Volvo S60 - z racji, że oferuje silniki turbo, odrzuciłbym wersje wolnossące. Automat w tym modelu raczej nie ma przychylnych opinii, a znaleźć sztukę z papierami na wymianę oleju graniczy raczej z cudem
![Szczęśliwy :D]()
Gruba blacha, odporna na korozję. Z tego co wyczytałem często padają przeguby i trzeba wymieniać całe półosie, awarie przepustnicy oraz zimne luty w liczniku, do 2003r. Jednak chyba nie ma się czego obawiać, w końcu nie są to rzeczy, które wymienia się co roku. Problemem może być prowadzenie, raczej jest to kanapa. Ale tutaj liczę na opinię użytkowników Ossy i Invi.
Volvo S40 - Taki Focus mk2, wersji premium
![Szczęśliwy :D]()
Tutaj biorę pod uwagę wersję 2.4, która powinna lepiej jechać niż w S60, z racji (mam nadzieję) mniejszej masy.
Lexus IS 200 - jedyne co mnie w tym modelu nie przekonuje to nieadekwatne spalanie w stosunku do osiągów (może kompresor?
![Twisted Evil :twisted:]()
). Naczytałem się dużo na temat manualnej skrzyni w tym modelu. Podobno haczenie oraz wycie jest w praktycznie każdym egzemplarzu, a automat z kolei ma tylko 4 biegi i pogarsza osiągi/spalanie. Przy 100 km/h jest 3k obrotów, czyli tyle ile w mojej Megance, ale auto na pewno jest lepiej wyciszone, więc nie powinien być to problem.
Honda Accord VII - tutaj obawiam się w zasadzie tylko o korozję, ale nie powinno być tragedii, porównując do Mazdy 6. Na pewno zabezpieczyłbym porządnie podwozie. Jakieś opinie?
Subaru Legacy IV - boję się, że nie każdy podejmie się naprawy boksera w zalewie TDI. Podobno do większości rzeczy, takich jak rozrząd/luzy zaworowe trzeba wyciągać silnik, co podnosi koszty. Auto raczej kupiłbym sercem niż rozumem.
Nie liczę na to, że wybierzecie za mnie, ale mam nadzieję, że jakoś nakierujecie.