Witam serdecznie wszystkich użytkowników forum
![Uśmiechnięty :-)]()
Od dłuższego czasu noszę się z zakupem nowego auta, szczególnie że mój mały czeski heczbek niespecjalnie daje już radę, a dalsze inwestowanie w niego nie sprawia mi większej przyjemności.
Mam jednak problem z podjęciem decyzji jakiego modelu tak naprawdę szukam.
Czego wymagam od auta?- Jak najwyższy komfort - nie interesują mnie sportowe osiągi, nie interesuje idealnie "czucie drogi". Ma być "kanapa", choć niekoniecznie pontonowata. Im mniej dziur w drodze wyczuję w czasie jazdy tym lepiej. Oprócz zawieszenia wygodne mają być też fotele, a przy prędkościach autostradowych ma dać się bez problemu rozmawiać.
- Automatyczna klimatyzacja
- Automatyczna skrzynia biegów
- Tempomat
- Miejsce na tylnej kanapie - nie wożę zbyt często więcej niż 1 osoby oprócz mnie, ale czasem muszę i wolałbym, żeby osoby z tyłu nie jechały z kolanami pod brodą.
- Przyzwoity zestaw audio
- Bardzo chętnie Bluetooth z opcją pełnienia roli zestawu głośnomówiącego - obecnie mam zewnętrzny i nie zawsze chce mi się go po prostu włączać przy wsiadaniu do auta, a poza tym trzeba go ładować
![Uśmiechnięty :)]()
- Przyjemny dla oka wygląd
- Najchętniej sedan, w ostateczności kombi albo SUV (ale to ostatnie niechętnie)
Co jest mi obojętne albo czego nie chcę:- Parametry silnika i spalanie- może być i 5.0 w benzynie. Jestem w stanie pogodzić się ze spalaniem w mieście powyżej 20 l, nie jestem w stanie pogodzić się tylko z hałasem we wnętrzu. Może tylko odrzuciłbym V12tki ze względu na już absurdalne koszty eksploatacji. Tak samo robi mi 1.4 i 5.0
![Uśmiechnięty :-)]()
- Rodzaj paliwa - benzyna, gaz, diesel - obojętnie, byle zadbany.
- Sportowy charakter, bezpośredniość prowadzenia
- Dodatki w stylu wielkich alufelg i podobnych. Im mniejsze tym lepsze
- Podgrzewane siedzenia mogą być, ale i nie muszą
- Odpadają auta nowe, prosto z salonu
- Odpadają wszystkie małe auta, crossovery i inne podpierdółki. Nie, nie chcę Golfa
Co jeszcze?Auto ma służyć głównie do jazdy raz na bardzo długi czas na dłuższe trasy - wakacje, wyjazdy na narty, etc. Nie będę nim jeździł codziennie 50 km po mieście, bo wszystko czego potrzebuje jest maksymalnie 15 minut na piechotę ode mnie. Auto jest więc bardziej zabawką/zaspokojeniem potrzeb niż narzędziem do pracy.
Nie oznacza to jednak, że ma się cały czas psuć i ładnie wyglądać na parkingu. Ma być, oczywiście przy odpowiednim serwisie i dbaniu, niezawodne w każdej chwili.
Ile mogę wydać?I tutaj właśnie jest problem. Z jednej strony mogę w teorii wydać do około 35-40k + pakiet startowy, ale w tej kategorii mam już swojego faworyta bez konkurencji - Volvo S80 II.
Z drugiej strony, jako że samochodem rocznie pokonuje łącznie bardzo małe dystanse (około 7-10kkm), nieszczególnie chce mi się wydawać od razu aż tyle, szczególnie że będzie to moje pierwsze duże auto i może okaże się, że wcale nie jestem do nich stworzony (albo one dla mnie).
W grę wchodzą więc wszystkie półki cenowe, z których moje wymagania spełnia Volvo S80 I (i ma dla mnie najwygodniejsze fotele), Volvo V70 (względy praktyczne - mam psa), Rover 75 (zawsze miałem do niego słabość) oraz Jaguary X-Type i S-Type.
Do tego dochodzą jeszcze dwie szalone propozycje - S klasa W220 (najchętniej w longu) i Phaeton (też w podobnej konfiguracji). Zakładam, że jeśli kupię przyzwoitą sztukę, to przy moich mikro-przebiegach rocznych nie trzeba będzie zbyt wiele inwestować (tj. nie będę musiał sprzedawać mieszkania).
Ile mogę miesięcznie wydawać na utrzymanie?Nie licząc kosztów paliwa, mogę wydawać około 1000-2000 zł miesięcznie na utrzymanie auta albo np. 5000 zł raz na 3 miesiące. Tak na oko
![Wink ;-)]()
I teraz pojawia się pytanie: w jakich przedziałach cenowych szukać w/w aut, czy nie ma to żadnego znaczenia i oprócz najtańszych złomów oglądać koniecznie wszystko? Rozstrzał cenowy, szczególnie na wyższej półce, jest gigantyczny. S klasy wyglądające "ok" są i za 17k i za 40k z tego samego rocznika
Drugie pytanie: Czy uzupełnić powyższą listę o jakieś pozycje? Audi, BMW i mniejsze Mercedesy z tego okresu odpadają ze względów estetycznych. Tak samo azjatyckie, francuskie i amerykańskie.
Trzecie pytanie: Czy warto się w ogóle z taką kasą (czyli maks na nie-S80 to około 35k zł) pakować w coś tak wysokiego jak S-klasa czy Phaeton?
Z góry dziękuję za odpowiedzi
![Uśmiechnięty :-)]()