Witam.
Założyłem temat bo to mnie chyba odwiedzie od tego żeby walnąć młotkiem w mój samochód
![Embarassed :oops:]()
Żart oczywiście. Mianowicie chodzi o to że w moim samochodzie który ma przejechane 36 000 km(bardzo oszczędnie, bo jestem pedantem co do auta) stuka zawieszenie gdy jest wilgotno lub gdy pada. Co najciekawsze w serwisie twierdzą że ten typ tak ma bo to zawieszenie sportowe, ale jakoś w innym Lancerze nie stuka identyczne zawieszenie :/ Dobra, serwis mówi "wszystko sprawne".... Pomyślałem sobie na pewno Ci uczciwi ludzie mnie nie oszukują, bo chcą zawsze klientowi pomóc. Znowu żart. Nie wierzyłem cwaniakom i pojechałem do prywaciarza diagnosty. Powiedziałem co i jak. Ten popatrzył na auto i mówi : "Toć to nowe auto, jak tam ma stukać, ale ok, sprawdźmy to". No i fakt wszystko sprawne i niezużyte. Nie znalazł przyczyny i pieniędzy też nie wziął
![Smile :)]()
Ostatnie dwa dni pada i szlak mnie trafia
![Crying or Very sad :cry:]()
Jadę sobie i słyszę jak mi stuka to głupie zwieszenie.
Do sedna... Może wie ktoś z Was co to może być skoro zawieszenie sprawne i poduszki silnika też. Auto ogólnie na gwarancji ale jak teoretycznie sprawne to ASO nie zrobi nic. Znajomy mechanik twierdzi że pod sprężynę można podłożyć koszulkę termokurczliwą i czasem to pomaga. Podobnie kolega z Outlandera tak miał i podłożyli nowe gumy pod i nad amortyzator...
Czekam na wasze odpowiedzi, z góry dziękuje.