Witam wszystkich!
2 dni temu zauważyłem, że wyciekł mi cały płyn chłodniczy. Okazało się, że mam małą dziurkę w chłodnicy. Nowa chłodnica 270zł
![Crying or Very sad :cry:]()
Poradziłem się znajomego i pewnego mechanika. Znajomy poradził odtłuścić i zakleić poxipolem. Mechanik powiedział, że to na krótką mętę. Spawanie/lutowanie też odradził, bo podobno tez jest to mało trwałe. Wyczytałem w internecie, że większość ludzi jednak spawa i nie narzekają. Za miesiąc wybieram się w daleką trasę (ok 1500km w jedną stronę) i nie wiem czy skusić się na spawanie czy nazbierac na nową chłodnicę. Potrzebuję naprawdę fachowej opini żeby uniknąć kłopotów. Jak trwałe jest spawanie? Oczywiście zdaję sobie sprawę, że wiele zależy od fachowca który się tym zajmuje, ale załóżmy, że znam kogoś o kim słyszę dobre opinie. Nie ukrywam, że zdarza mi się poszaleć i przeciągnąć moją Mazdę ile się da jeśli jest ku temu okazja.