Myślę nad wyborem pierwszego auta. Budżet mam niewielki, jednak można wziąć kredyt i trochę dorzucić. Zastanawiam się jednak, którą koncepcję wybrać... Droższe i nowsze auto z kredytem czy starsze, żeby "dojechać", a potem kupić wymarzonego Peugeota 407
Samochód przede wszystkim powinien być ekonomiczny i wygodny. Pewnie coś mniejszego, bo takie najmniej palą i łatwiej trafić w ludzkim stanie, a nie zajechane przez wiejskich ścigaczy pijące litry oleju
Wolę autko starsze, a lepszej marki, niż nawet nowsze, ale bez żadnej wygody prowadzenia czy nieprzemyślanym wnętrzem. W zasadzie i tak posłuży mi pewnie ze 2-3 latka, ale warto, żeby te 2-3 latka użytkowania były satysfakcjonujące z zakupu, unikając wizyt w warsztatach.
Autem będę dojeżdżał codziennie do pracy/na uczelnię - w większości jazda po trasie, ale nie uniknę też stania w korku lub dróg po mieście. Dlatego ważna ekonomika oraz nienaganna niezawodność.
Z tańszych opcji myślałem nad czymś w stylu:
-
[link do oferty na Allegro wygasł]
-
[link do ogłoszenia na Otomoto wygasł]
Z kolei z nieco droższych, np.:
-
[link do oferty na Allegro wygasł]
-
[link do ogłoszenia na Otomoto wygasł]
Co możecie polecić? Które rozwiązanie wydaje się lepsze? Pzdr
![Smile :)]()