No nie wiem.
Ostatnio jechałem przez pewną miejscowość, w której bardzo często stoją.
Do tej pory stali w widocznym miejscu. Byli chyba jednak za mało skuteczni czyt. było za mało mandatów (bo wszyscy przejeżdżali przez w/w miejscowoś przepisowo). No i co widzę? Stoją schowani w podjeździe do posesji w taki sposób, że jeżeli jedzie się z nadmierną prędkością to zobaczy się ich już za późno. Ale nic... Jadę grzecznie dalej. Za dosłownie 400m idzie poboczem drogi kloszard ale już swój (pusty) wózeczek ciągnie po drodze (duży ruch, wąska droga). Wkurzyłem się. Za telefon i dzwonie 997.
-Dzień dobry policja ...
-Dzień dobry, proszę pana przd chwila przejeżdżałem przez ... i widziałem patrol drogówki z radarem schowany. Podobno nie mogą się już chować po krzakach??? Przecież wam chodzi o bezpieczeństwo na drogach a nie o wypisywanie mandatów???
-proszę pana tam nie ma gdzie się schować (właśnie, że jest) to jest tylko pana subiektywne odczucie.
Mówię w końcu
-dobrze nie o to mi teraz chodzi. Dzwonie bo 400 metrów dalej idzie kloszard i... tu opisałem dalej sytuację wskazując na to, że jest to ewidentne zagrożenie , które już w tej chwili występuje na drodze i nie trzeba na nie czekać jak w wypadku czatowania z radarem. Powiedział, że zaraz podjadą. Niestety nie miałem czasu czekać żeby zobaczyć czy podjadą choć czasem zaznaczam, że czekam na miejscu na reakcję.
Heh.. MOJE SUBIEKTYWNE ODCZUCIE
![Confused :?]()