12 Gru 2014, 09:32
Witam,
nie wiem czy w dobrym miejscu zamieszczam post, ale proszę o pomoc doświadczonych kierowców.
Od jakiegoś czasu parkowałam w miejscu położonym blisko stacji pkp. Po jakimś czasie zauwarzyłam dziwny rudy osad na lakierze (domyslam sie, ze to pył z kamieni na torach). Auto myłam najpierw sama, potem jeździłam do myjni, ale osad nie zszedł cały. W deszczowe dni na przedniej szybie widać jakby takie plamy na szybie, co utrudnia widoczność. Myłam różnymi detergentami i też nic. Mąż położył jakąś pastę z kolorem zanim zauwarzyłam ten rudy nalot. Czy to mogło mieć wpływ? Bo wówczas po jego nałożeniu zauwarzyłam dziwne smugi.
Ktoś poradził mi, żeby pojeździć częściej do myjni, lub zrobić polerowanie (czy piaskowanie), ktoś inny żeby umyć szybę octem. Sama nie wiem już co robić. Na lakierze pozostaje taki dziwny osad jakby się wżerał.
Dziękuję z góry za pomoc.