08 Paź 2008, 12:42
Sprawa jest prosta - skoro świece są mokre,to są mokre albo z paliwa,które je zalewa,albo z cieczy chłodzącej,która przedostaje się przez przepaloną uszczelkę pod głowicą.Jeżeli jest to ciecz chłodząca,to musi jej ubywać ze zbiorniczkaNalej do zbiorniczka płynu(oczywiście na zimnym silniku) tak,żeby było równo między min i max,a dodatkowo zaznacz sobie poziom kreską.Uruchom silnik i nagrzej go do do momentu aż się włączy wentylator.Jak wentylator się wyłaczy,to wyłącz silnik i poczekaj aż ochłodnie.No i sprawdz poziom cieczy w zbiorniczku.Jeżeli jest mniej,to sprawa wiadoma.Dodatkowo podczas pracy silnika z rury zazwyczaj wydobywa się biały dym.
Jeżeli natomiast cieczy nie ubędzie,to będzie to paliwo.A to z kolei może być powpdem,że jest ono nie spalane w cylindrze,a co za tym idzie jest coś nie tak z iskrą - albo nie zawsze jest,albo jest za słaba.A to jest winą cewki zapłonowej,ktorą należałoby zmierzyć.Nie wiem czy dobrze kojarzę,że masz tam dwie cewki - po jednej na dwa cylindry?A jeżeli są zalane te cylindry,które mają kable WN z tej samej cewki,to sprawa jasna.
Odpuść dzisiaj, nie spiesz się na cmentarz i nie zabieraj tam innych...