Eeee,szanowna kolezanka cos sobie pomyliła.Pierwsze obliczenia są prawidłowe.Przyjmijąc,że koszt instalacji to 3000 zł,to przy przebiegu 60 km dziennie,koszt instalacji zwróci sie po około - 4445 km : 60 km dziennie to daje 75 dni,czyli 2,5 miesiąca
![Smile :)]()
.
Tak więc pokonując taki dystans dziennie,LPG jak najbardziej się opłaca.
Fordon - 2 litry benki,zeby podgrzać silnik do 30 stopni to w sam raz.Zauważ,że napisałem te dwa litry na 100 km.A w przeciagu 100 km,zimny silnik może być uruchamiany nawet kilka razy.A czas nagrzewania to zaledwie kilka minut(w zależności od stylu jazdy),który wydłuża się w zimie,kiedy to należy bezwzględnie pilnować,aby silnik podczas przełączenia się na gaz miał te 30 stopni - od tego zależy czy bedziemy mieć kłopoty z tą instalacją w trakcie użytkowania.Nie liczyłem juz tego,że silnik po przełączeniu na gaz,nadal pracuje na ssaniu do osiągnięcia 87 stopni.No policzyłem,że spalanie gazu jest wyższe od spalania benki i 1 litr,przyjmując,że to sekwencja(normalnie to spalanie gazu jest wyzsze o około 2,3 litry.Spalanie gazu także w dużej mierze zależy od stylu jazdy.
Jeżdżąc normalnie,bez szaleństw z biegami i pedałem gazu(czyli obrotami) silnik może spalić około 20% więcej gazu niż benzyny.Ale zachowując sportowy styl jazdy,spalanie to może wzrosnąc nawet do 40%.Dlatego jeżdżąc energicznie,lub stojąc na światłach lub w korku przed samochodem z LPG nieraz czuć zapach gazu,jak samochód przed nami ruszy z piskiem opon lub wystartuje ja rakieta.Jest tak,ponieważ do układu wydechowego przedostaje się niespalony gaz,a niespalony gaz,to strata gazu.Z tym,że strata gazu zawsze jest większa od straty benzyny.Stąd te 40%.
Odpuść dzisiaj, nie spiesz się na cmentarz i nie zabieraj tam innych...