27 Lis 2012, 13:20
dziś 27.XI. krótko po 12-tej wjeżdzałem -/chciałem/ na ul. Zacisze koło Biedronki z Worcella
mając wg znaków pierwszeństwo
najpierw jeden sie wepchał, ale przeprosił , potem kierujący srebrnym Oplem rej KT....
ztrąbił mnie i taranem naprzód - ustąpiłem szkoda mi mego kilkunastoletniego vana bo woził zacne osoby, gdy stanęliśmy przed skrzyżowaniem chciałem uświadomić kierowcę że nie miał racji, podszedłem/ ja drobny siwy facet z pustymi relkami / i nie zdązłem nic powiedzieć -
bo ksiądz nie spuścił szyby i z piskiem odjechał - pewnie prawdy sie wystraszył ...
bo adwent tuż
ale jak by trafiło na innego to kolizja tego kierowcy na tym skrzyzowaniu pewna
niech będzie pochwalony ale Jezus Chrystus , i dziękuje Bogu za jeszcze dobry refleks
przyjacielscy sąsiedzi ??? zakłamani agresorzy, mija 75 lat od ciosu w plecy - im sie znów marzy wypad w Europę , nawet jakby miały zginąć tysiące podwładnych, nieważne wyśle się następnych