09 Maj 2020, 12:17
Cześć,
Właściwie mam gotowe modele, o których chciałbym usłyszeć dwa zdania, w artykułach jak zwykle wszystko ładne i idealne a w opiniach użytkowników już inaczej.
Szukam suva, ze względu na bagażnik, dość mocnego, w granicach 100tys zł. To czym się zainteresowałem:
-Porsche Cayenne II hybrid 3.0l 2010/11r
Trochę mały wybór ale da się znaleźć, najbardziej moja kobietę boli to, że inne modele będą młodsze. Czy rzeczywiście marka droga w utrzymaniu? Oraz oczywiście czy warto?
-Volvo XC90 2015/16r D5
Te auto podoba mi się najbardziej, ale w opiniach googlowskich wypada bardzo awaryjnie co bardzo mnie odepchnęło. Niby początki produkcji są tandetne ze względu na nową konstrukcje, dużo akcji serwisowych ale moje auto by miało 5lat i przebieg powyżej 130tys km więc wszystkie bolączki byłby już po serwisie?
Swoją drogą zainteresowałem się też V90 i tam według opinii internetu już nie ma prawie negatywów auto jest świetne, przecież to identyczne podzespoly?
-Jaguar F-Pace 2.0d lub 3.0d 2016/17r
Faworyt mojej kobiety, bardzo ładny, zadziorny, pakiet sportowy dodaje charakteru. Natomiast mało informacji o tych motorach, wnętrze niby kiepskiej jakości. Szczerze wolałbym 3.0d 300konne od 180km dwulitrowego, choć on niby nie jedzie tak źle.
-Lexus NX200t 2016r
Aktualnie jeżdżę lexusem i bardzo chwale markę, natomiast tu nie ma zbyt wyboru silnika, 300h na autostrady nie nadaje się kompletnie, 2.0t już jako tako daje rade ale nadal według opinii jest to zbyt mało. Bym go wybrał ze względu na bezawaryjności marki, natomiast modele wyżej wymienione prezentują się lepiej.
-Mercedes GLC250 2.2d 204km 2016r
Niby jest okej, ale wybrałbym w ostateczności jeśli warto. Zbyt mało charakteru.
Które auto jest warte zainteresowania, a które kompletnie odrzucić? Zależy mi na nie męczeniu się na autostradach.
Wiem, że to różnego rozmiaru SUVy ale to jest bez różnicy.