Witam,
Czy opłacalna jest zmiana mojego samochodu, w obecnej sytuacji?
Mam 8km do pracy, a w rodzinie mamy polo 1.9 SDI z 2002r 160tys. km na liczniku.
Dwa lata temu kiedy nim jeździłem na uczelnię, paliło mi 5,5L, ostatni rok jeździła nim kobieta, zwana matką. Samochód obecnie nie jeździ już prosto, ponieważ jest po dzwonie, co nie zmienia faktu że jest praktycznie niezniszczalny, wiemy co w nim piszczy i generalnie to niezawodny pojazd - przynajmniej mnie nigdy nie zawiódł. Silnik pali ładnie, do -20C jeździ.
Zastanawiam się czy na codziennej trasie 8km w jedną stronę będzie nadal taki ekonomiczny i czy nie lepiej zamienić to na jakiegoś PB+LPG, ewentualnie Lupo/Arosa diesel? Polo to kompletny golas, kierownica, koła, obciachowy kolor no i zostawia 4 ślady, a kupno nowego pojazdu było by finansowane ze sprzedaży tego. Można oczywiście kupić Tico z gazem, ale po co? Na wakacje też trzeba czasem pojechać, zakupy gdzieś położyć, no i jest całkiem bezpieczne.
Przeglądałem spokojnie forum i natrafiłem na ten temat
golf-1-9-tdi-110-km-czy-audi-a3-vt53726.htm?hilit=8km#p328408oraz artykuł
autko-na-pb-lpg-czy-na-on-vt11873.htmWychodzi że diesel jest tańszy na taką trasę, chyba że przyjdzie zima, a trwa coraz dłużej.
Dlatego rozmyślałem nad Lupo/Arosa 1.4TDi 1.7SDi i benzyna 1.0, ponoć są niezwykle oszczędne, i znane są przypadki że w baku przybywało paliwa ( joke) niestety są dziwnie drogie, dlatego musiałbym poczekać coś zaoszczędzić, no i kolejna wątpliwość, czy na tym odcinku oszczędność będzie widoczna?
Dlatego też, czy gra jest warta świeczki?
Pozdrawiam
Dzięki za odpowiedź