U nas się ścigają chłopaki w okolicy tzw Double D... Ale od połowy lata policja przestała przymykać oko i zaczęli kosić wszystkich po koleji, w podejrzanie wyglądającym samochodzie (tj spojlery, niebieskie postojówki, personalizowane blachy, lakier kameleon, sportowy tłumik, no cokolwiek, co nie jest standardowym wyposażeniem auta). Zatrzymują, sprawdzają wszystko, czy ubezpieczalnia powiadomiona o zmianach konstrukcji pojazdu, wlepiają mandaty za
tablice rejestracyjne niezgodne z przepisami, niebieskie postojówki i inne takie... W ogóle wprowadzili akcję bezpieczne Suffolk, i od tamtej pory jest taki ogrom patroli, że głowa boli... Dlatego jeżdżę jak najbardziej "stock car", żeby się do niczego nie czepiali... A i tak mam 3 punkty za prędkość... Tylko tu nie ma takiego luksusu, jak w Polandzie, tu limit punktów kończy się na 12...