Oj zgadam się, nie warto odbijać, ani nawet chamować, bo można sprawę tym tylko spaskudzić. Ech... ciekawe kiedy to w końcu do mojej dziewczyny dotrze... Bo ona zawsze myśli tylko o tym żeby się coś zwierzątku nie stało, a ja jej mówię, że jezdnia należy do samochodów, nie do zwierzątek... Raz jak przejechałem zająca, to kazała mi zatrzymać samochód, sama właściwie nie wiedziała po co, tym bardziej jak jej powiedziałem, że może mi zrobić z niego pasztet
![Twisted Evil :twisted:]()