31 Paź 2006, 13:24
Karkołomnym zjazdem po schodach na placu budowy i unieruchomieniem samochodu koło toalety dla pracowników zakończyła się jazda mieszkańca Rudolstadt w Turyngii, który ślepo zaufał systemowi nawigacji satelitarnej. 53-letni kierowca posłusznie skręcił w prawo, gdy taki manewr zalecił mu system GPS, nie bacząc, że do skrzyżowania było jeszcze dobre 30 metrów. Naprawa schodów, którymi zjechał swym terenowym samochodem, będzie kosztowała 2 tysiące euro, usunięcie drobnych uszkodzeń pojazdu - ok. 100 euro. Ponadto, za nadmiar zaufania do nawigacji satelitarnej kierowca musi zapłacić mandat wysokości 35 euro.
Pozdrawiam, T.