Zafira z korozją - oceńcie czy warto

15 Lut 2011, 04:46

Zastanawiamy się nad kupnem Zafiry z 2005 r., przebieg 140 tys. km, cena 27 tys. zł. Na podwoziu i karoserii widac jednak ślady korozji [link wygasł] . Czy to poważny problem, czy może uda się go zlikwidować w miarę niedrogo i skutecznie? Warto kupić taki samochód, czy może lepej go sobie darować?
nela2011
Nowicjusz
 
Posty: 9
Miejscowość: Warszawa

15 Lut 2011, 09:48

Ze zdjęć wygląda że auto ma grubo lakieru sprawdzałeś czy jest bezwypadkowe? bo to wygląda na spapraną robotę przez lakiernika - przetarte ranty itp. Jak na auto 6 lat to porażka jeżeli chodzi o rdzę. Poszukaj lepiej innego egzemplarza bo podmalowywanie rdzy zawsze później może wyjść od nowa, albo przy odsprzedaży każdy będzie się czepiał że powypadkowe lub po powodzi ze względu na mały wiek i rdzę.
arciasty
Stały forumowicz
 
Posty: 1012
Miejscowość: koluszki

15 Lut 2011, 10:14

Komis, Orbis Transport, poleasingowe, mowi ze samochod jest bezwypadkowy. Lakier 160 do 180, z wyjatkiem tylu za drzwiami tylnymi, ktory ma 250 i klapy bagaznika, ktora ma 300. Aha, dodam jeszcze, ze na nadkolach z lewej strony lakier miejscami ma 10 do 30 mikrometrow. Ale ktos chyba przesadzil z polerowaniem...
nela2011
Nowicjusz
 
Posty: 9
Miejscowość: Warszawa

15 Lut 2011, 20:03

Taka rdza to nie rdza... 6 lat w naszych warunkach robi swoje, poza tym to opel ;) Jak zjedzie z ceny jakieś 2tysie to bym brał, o ile to jedyne mankamenty tego auta.

arciasty, każdy kto ma chociaż odrobinę rozumu ogarnia, że auto nie garażowane, narażone na warunki atmosferyczne szybciej łapie rdze jeśli sie go odpowiednio nie zabezpiecza... A od powodzi to gniją profile podłogi, progi itp... a nie małe ogniska rudej w najbardziej typowych dla opla miejscach.
Masz problem ze swoim autem, mogę pomóc.
GG: 6853736 (wiecznie niewidoczny)
kuba-warsztat
Początkujący
Awatar użytkownika
 
Posty: 76
Miejscowość: Wrocław

15 Lut 2011, 20:32

Kuba, dzięki za opinię. Brzmi racjonalnie i przekonująco. Chyba zrezygnujemy z kupna Zafiry, ma za dużo drobnych felerów, na których usunięcie wydalibyśmy pewnie ze dwa tysiące. Poza tym znaleźliśmy w tej samej cenie coś z mniejszym przebiegiem i od prywatnego właściciela.
nela2011
Nowicjusz
 
Posty: 9
Miejscowość: Warszawa

15 Lut 2011, 20:38

nela2011, pamiętaj, że używane auto nie ważne czy 3 letnie czy 10 letnie każde ma jakieś wady. Mniejsze lub większe. Nawet te nowe prosto z salonu potrafią paść po 2 tyg (taki przykład znajomego który kupił nówkę pełgota 3008 - po dokładnie 12 dniach padł ECU)

Kupując auto zwróć uwagę na wady widoczne na karoserii i na ich podstawie negocjuj cenę, ponad to najlepiej udać się na stacje diagnostyczną by sprawdzili zawieszenie itp.
Masz problem ze swoim autem, mogę pomóc.
GG: 6853736 (wiecznie niewidoczny)
kuba-warsztat
Początkujący
Awatar użytkownika
 
Posty: 76
Miejscowość: Wrocław
  • Ciekawe publikacje motoryzacyjne

    Toyota Celica przerobiona na wyścigową terenówkę!
    Prezentowana Toyota Celica GT została wyprodukowana w 1984 roku, a jej właścicielem jest John Rood. Inspiracją do stworzenia ekstremalnej wersji japońskiego coupe były samochody wyścigowe grupy B. Jej właściciel szczerze ...
    Z dzieckiem na wakacje - podróż w samochodzie
    Wyjazd na rodzinne wakacje często oznacza pokonanie setek kilometrów samochodem, aby dotrzeć do celu. Przejechanie kilku godzin w aucie bywa trudne i męczące, zarówno dla kierowcy jak i pasażerów, w szczególności ...

15 Lut 2011, 20:55

Kuba, tak robimy. Oglądamy karoserię niemal centymetr po centymetrze (odpryski i rysy nie są aż tak złe, za to rdza jest be), sprawdzamy szybki (czy rocznikowo się zgadzają), wszystko co wzbudza wątpliwości fotografujemy do analizy na spokojnie w domu. Dodam, że aparat przydaje się też do robienia zdjęc podwozia (spód samochodu jest widoczny prawie jak w kanale). Mamy też miernik. Przegląd okresowy, albo usługa równoważna (np. tzw. Auto Doktor) pozwala na ocenę spalin, amorków itd. W sumie we własnym zakresie można sporo sprawdzic, na spokojnie przeanalizowac i jeżeli autko jest ok zastanowic się nad podpięciem pod komputer w aso, czy innymi droższymi usługami. Pozdrawiam. N
nela2011
Nowicjusz
 
Posty: 9
Miejscowość: Warszawa

15 Lut 2011, 21:57

ASO to ja bym unikał jak ognia... po co przepłacać za coś co można zrobić gdzieś indziej równie dobrze albo i lepiej ;) Mam spore doświadczenie z ASO i im większe tym wieksza moja awersja.
Masz problem ze swoim autem, mogę pomóc.
GG: 6853736 (wiecznie niewidoczny)
kuba-warsztat
Początkujący
Awatar użytkownika
 
Posty: 76
Miejscowość: Wrocław

16 Lut 2011, 08:43

kuba-warsztat napisał(a):ASO to ja bym unikał jak ognia... po co przepłacać za coś co można zrobić gdzieś indziej równie dobrze albo i lepiej ;) Mam spore doświadczenie z ASO i im większe tym wieksza moja awersja.

A dlaczego unikać przynajmniej w ASO masz możliwość sprawdzenia auta pod względem napraw gwarancyjnych i ostatni przegląd kiedy był robiony i przy jakim stanie licznika.
:roll: Jeszcze każdy kto ma odrobinę rozumu ogarnia że 5 letnie auto nie garażowane itd ma fabrycznie gwarancje na tzw. perforację nadwozia,

"kuba-warsztat" A od powodzi to gniją profile podłogi, progi itp... a nie małe ogniska rudej w najbardziej typowych dla opla miejscach. Czyli z takiego myślenia można wnioskować że każda Astra czy Vectra jest popowodziowa bo bardzo w nich gniją progi i podłoga?
arciasty
Stały forumowicz
 
Posty: 1012
Miejscowość: koluszki

16 Lut 2011, 14:57

A dlaczego unikać przynajmniej w ASO masz możliwość sprawdzenia auta pod względem napraw gwarancyjnych i ostatni przegląd kiedy był robiony i przy jakim stanie licznika.
:roll: Jeszcze każdy kto ma odrobinę rozumu ogarnia że 5 letnie auto nie garażowane itd ma fabrycznie gwarancje na tzw. perforację nadwozia,

ASO jest obowiązkowe tylko w czasie tej całej gwarancji, a i tak koszt przeglądów serwisowych jest większy niż byś we własnym zakresie usuwał usterki. To raz.
Nie każde auto ma taką konkretnie gwarancje, wszystko zależy od producenta/dealer'a.
Np. Seat mojego Ojca ma 3lat na nadwozie i 8 lat na podwozie-podłogę.
A info na temat przeglądów o jakim mówisz można uzyskać w każdym warsztacie który ma odpowiedni sprzęt.


Czyli z takiego myślenia można wnioskować że każda Astra czy Vectra jest popowodziowa bo bardzo w nich gniją progi i podłoga?

Każda marka ma swoje typowe miejsca w których najpierw pojawia się korozja... Tak oplowi sypią się często progi, a np honda ma słabe tylne nadkola/błotniki. Nie wiem czy miałeś styczność z autami po powodzi... wprawiona osoba wyczuje je po 2min oględzin.

arciasty - Nie wiem skąd czerpiesz swoją wiedzę i poglądy, ale ja zjadłem zęby na blacharce samochodowej 10 lat w tym siedzę a pojęcie o tym wyssałem z mlekiem matki ;)
kuba-warsztat
Początkujący
Awatar użytkownika
 
Posty: 76
Miejscowość: Wrocław

16 Lut 2011, 15:38

Panowie, spokojnie! Powiedzcie raczej jak to jest z tym ASO i gwarancją na perforację.
Czy gdzieś poza ASO mogę sobie podpiąć samochód pod komputer, żeby sprawdzić komunikaty dot. poduszek, abs-u itd? Człowiek ze zwykłej stacji mówił mi, że u niego to mogę sprawdzić tylko ogólne błędy (30zł), ale szczegóły to mogę uzyskać w ASO (120zł). Jak to jest? Miał słaby komputer, czy rzeczywiście tylko ASO dysponują sprzętem tego typu?
Gwarancja na perforację jest, ale chyba zazwyczaj pod warunkiem, że przechodzi się specjalne przeglądy antykorozyjne w ASO. Jeżeli zaniedba się chociaż jednego, można zapomnieć o tym, że ASO zrobi cokolwiek za darmo. Tak jest przynajmniej w Oplu, a u innych chyba też? Wiecie coś więcej na ten temat?
nela2011
Nowicjusz
 
Posty: 9
Miejscowość: Warszawa

16 Lut 2011, 16:14

Gwarancja na perforację jest, ale chyba zazwyczaj pod warunkiem, że przechodzi się specjalne przeglądy antykorozyjne w ASO. Jeżeli zaniedba się chociaż jednego, można zapomnieć o tym, że ASO zrobi cokolwiek za darmo.

Jest dokładnie tak jak piszesz :)



Czy gdzieś poza ASO mogę sobie podpiąć samochód pod komputer, żeby sprawdzić komunikaty dot. poduszek, abs-u itd? Człowiek ze zwykłej stacji mówił mi, że u niego to mogę sprawdzić tylko ogólne błędy (30zł), ale szczegóły to mogę uzyskać w ASO (120zł). Jak to jest? Miał słaby komputer, czy rzeczywiście tylko ASO dysponują sprzętem tego typu?

Ja na warsztacie posiadam między innymi Launch X-431 MASTER daje praktycznie te same możliwości co sprzęt w ASO, za wyjątkiem paru przypadków, które nie są dość istotne
kuba-warsztat
Początkujący
Awatar użytkownika
 
Posty: 76
Miejscowość: Wrocław

16 Lut 2011, 22:19

Kuba, jeden z dealerów Opla pisze na swojej stronie, że oferuje "Sprawdzenie komputerem diagnostycznym elektroniki silnika, poduszek powietrznych, układu ABS oraz automatycznej skrzyni biegów. Dysponujemy komputerami diagnostycznymi: - Tech2 - MDI (do diagnostyki najnowszych modeli, obecnie: Insignia, Astra IV, Meriva II)". Cena za usługę 120zł. Ile zapłaciłby klient u Ciebie za zrobienie tego samego (albo zbliżonego zakresem)?
nela2011
Nowicjusz
 
Posty: 9
Miejscowość: Warszawa

16 Lut 2011, 22:26

Podstawowy test pracy silnika/innych elementów - sondy lambda,AirBag itp + wydruk parametrów = 50pln
Test + wydruk + kasowane błędów jeżeli występują = 70pln
Cena może wzrosnąć np w przypadku kiedy trzeba adaptować jakiś element, np wtryski. Jednak nawet w bardzo skomplikowanych przypadkach nie przekracza 150pln

A "TECH2" to nie komputer a po prostu program, który współpracuje z interfejsami do opla np takim jak ten podany wyżej - MDI (cena takiego sprzętu ok 4000pln)
kuba-warsztat
Początkujący
Awatar użytkownika
 
Posty: 76
Miejscowość: Wrocław

16 Lut 2011, 22:34

No ładnie. Szkoda, że mieszkam kilkaset km od Worcka :)
nela2011
Nowicjusz
 
Posty: 9
Miejscowość: Warszawa