Barol napisał(a):Szczerze też tak kiedyś myślałem że kupno auta w Autoryzowanym Salonie lepiej wyjdzie dopóki nie pojechałem z kolegą parę miesięcy temu oglądać jednej Vectry C z salonu Fiata,auto z trochę wygórowaną ceną,ze śmiesznym przebiegiem i z dobrym motorem więc mówimy trzeba jechać póki jest.. taa na miejscu auto może nie okazało się gruzem ale wymagało na start lekko do wsadzenia 2-3k (pomijam pakiet startowy czyli rozrząd,olej itd).
Kolega stwierdził że się zastanowi ale bardziej był na nie tak samo jak ja więc w końcu odpuścił sobie a ogłoszenie póżniej wisiało jeszcze z dobre pół roku..
Tak więc na każde auto trzeba uważać..
Ale to też takie troche januszowe podejście, odrzucać egzemplarz bardzo dobry bo ma do wymiany np. opony , hamulce czy rozrząd.
Otóż miewam bardzo dużo klientów którzy kupują u mnie auto bardzo dobre i po zakupie dokładają sobie3-4 czy 5 tys jeszcze dodatkowo, bo mają BDB bazę na to żeby zainwestować, mieć i jeździć. A ostatnio klient jeszcze dołoży 8 tys zł ..bo ma do zamontowania LPG, kupno KPL zimówek (bo auto stało na 19'' alu, więc szkoda troche w zimie na tym jeździć) + pełny serwis pozakupowy typu oleje, rozrząd, rejestracja + ubezpieczenie ,.... więc lekko 8 tys jeszcze ,ale dostaje auto które ma 117 tys km, jest zadbane z prywatnych rąk.
Przyjedzie janusz i będzie płakał że trzeba zrobić to i to przy samochodzie i będzie żądał obniżki ceny na te rzeczy.
Dlatego taki janusz kupuje zazwyczaj wypicowanego kondoma.
A człowiek kupujący z głową wie że trzeba kupić ..zrobić to co trzeba po zakupie i jeździć.