Moim zdaniem tyle pieniędyz i "marne" wolnossące 2.0 nie przystoi do takiego auta. Niby fajnie, mamy B7, ładne auto... A na trasie lepiej się spiszą jakieś kompakty z fajnymi silnikami (trochę wstyd jednak jak jakiś francuz 15 letni wyprzedza nie?).
Wolałbym zejść do B6, wziąć lepszy silnik, dokoksować wyposażenie i mieć zadbany egzemplarz bez ryzyka. Ale to autor musi sobie sam odpowiedzieć, bo jeden woli 10 letnie auto premium, a drugi nową puszkę z salonu.
![Uśmiechnięty :)]()