Dzień dobry!
Tak się złożyło, że żona traci firmowe auto i musimy kupić coś własnego. Mieszkamy w górach, podjazd stromy i zimą przydaje się 4x4. Ja nie mam i mieć nie będę, więc auto żony musi mieć, żeby jedno w rodzinie
4x4 było. FWD z ASRem daje radę ale są takie dni, że trzeba cudować, podsypywać, odśnieżać, wjeżdżać po 5 razy - z 4x4 tego problemu chcemy uniknąć.
Chcieliśmy kupić auto 10 letnie za ok. 15 tyś zł + parę groszy na pakiet startowy i ubezpieczenie. Auto zrobi rocznie ok. 12 tys KM i MUSI być w dieslu.
Myśleliśmy o takich modelach:
Alfa Romeo 156 crosswagon albo zwykłe Q4 rocznik 2004-06
Hyundai Terracan rocznik 2004-06
Kia Sorento rocznik 2004-06
Nissan X-Trail rocznik 2004-06
Auto będzie używane do jazdy głównie max do 50 km, przedszkole, do miasta, czasem przewieźć coś z IKEI (więc nadwozie a la kombi - bo ja nie mam kombi, więc żona niech ma ;] )
Mieszkamy na podbeskidziu, więc skłaniamy się do alfy ze względu na dobrą dostępność mechaników specjalizowanych w autach grupy fiata - no i jest poręczna.
Co powiecie?