Ogólnie postaram się wyjaśnić dlaczego 80ka jest zacofańcem nie wartym swoich pieniędzy... pominę fakt że w PL robiła furorę gdy zastępowała fiata 125p więc poziom doznań mógł zaskoczyć
pkc napisał(a):No i tak pisałem 80 nie jest bezpiecznym samochodem, ale powtarzam pytanie- w którym miejscu E11 jest bezpiecznym samochodem?
A więc... 80ka w crash testach nie uczestniczyła i może dobrze bo znalazłaby się na liście najgorszych aut w historii ncap. Ale testowany był jej następca czyli a4b5 poniósł więcej niż srogą porażkę zajmując jedne z początkowych miejsc trumien drogowych którą wyprzedzały tylko chińskie wynalazki. Oczywiście żeby nie było jej smutno były tez inne auta z DDR
Co do corollki to zdobyła pewne 3gwiazdki a kabina miała kształt kabiny a nie naleśnika różnica jest więcej niż kolosalna.
I jeszcze jedna ciekawostka ale pewnie
pkc powie że to sciema i... w Szczecinie do pracy dyplomowej na jednej z wyższych szkół był zrobiony w miarę profesjonalny test zderzeniowy tico i 80ki przy 50km/h no i tico zostało zniszczone ale biorąc pod uwagę że w 80 pogięły się słupki w kolizji z czymś takim co nie miało homologacji w krajach UE jest więcej niż obciachem.
Link ze zdjęciem kabiny corollki e11
[link do autocentrum.pl wygasł]Link ze zdjęcie kabiny a4b5
http://www.euroncap.com/en/results/audi/a4/15458pkc napisał(a):Że większość egzemplarzy to śmiecie, to też prawda w przypadku 80, tylko, ze w przypadku E11 jest dokładnie tak samo. A na dodatek tych aut jest mniej do sprzedania niż 80...
Co do ocynku w 80. Mogę załatwić oględziny podwozia w 25 letniej 80 kolegi, która ma fabryczną konserwacje(a był walony z każdej możliwej strony) i 18 letniego Avensisa mojego teścia, który był już konserwowany. Na przykładzie tych aut widać doskonale różnice między Toyotą, a Audi w w kwestii blach i zabezpieczenia.
Co do rdzy to tojka przegrywa w tym sensie że posiada ogniska korozji które często tworzą się od byle jakich uszkodzeń ale zazwyczaj korozja występuje zawsze w tych samych miejscach. Więc nie ma jej na podłużnicach, nie ma jej od wewnętrznej strony podłogi bagażnika, komory silnika itp. Natomiast bywa bez powodu na rancie szyby (dach) oraz progach przy chlapaczach... reszta tematów to zazwyczaj uszkodzenia powypadkowe oraz ich naprawa.
pkc napisał(a):A jak autor tematu bierze jednak pod uwagę auta z tendencją do gnicia, to polecam Mazde 323 BJ. Blachę ma do niczego, ale mechanicznie samochód jest trwały. Pod względem prowadzenia bije na głowę E11, jest też dużo bardziej przestronny. Jeśli kupisz samochód, który nie jest przegnity z każdej możliwej strony i zainwestujesz w konserwacje to te 3/4 lata jakoś wytrzyma.
Następna sprawa corollka vs mazda nie porównuj tych aut pod względem rdzy ponieważ są dwa różne przypadki gdzie z mazdą tak łatwo Ci nie pójdzie. I to tak naprawdę widać po cenach rynkowych.
Chociaż do jazdy i tak Mazda jest fajniejsza od 80ki i ogólnie należy się jej duży +
A teraz konkrety techniczne skoro
pkc tak uparcie ich nie widzi jak wyników testów zderzeniowych...
Corollka e11 w wszystkich latach miała MPI, do tego 16V i DOHC ... a 8Oka
pkc niech nam zreferuje
No i ciekawe ile palą te arcydzieła techniki
BagnerFahrer weź kalkulator i zobacz czy Cię stać a przy okazji zrozumiesz czemu fanboje wieśwagena po styczności z kosmiczną technologią benzynową piali w stronę tdi.
![Szczęśliwy :D]()
Ogólnie jest to przestarzałe auto w kategorii użytkowej nie warte swoich pieniędzy, można je kupić ale bardziej do pieszczenia i doglądania niż do jeżdżenia...
![OK :ok:]()
BagnerFahrer napisał(a):To mam dylemat. Corolla e11/Megane/Honda Civic VI. Co polecacie ? Silnik najlepiej 1.4 ( ale dynamiczny) albo 1.6
Ogólnie jeżeli szukasz czegoś co lepiej jedzie niż wygląda to 1,6 japońskie będzie ok. Jeżeli nie razi Cie zamulanie to brałbym pod uwagę auta z eu.