05 Cze 2021, 15:48
Witam wszystkich, jestem nowy oraz świeżym posiadaczem Land Rovera Freelander a z 98roku z silnikiem 2.0 diesla.
Po miesiącu użytkowania auta pojawiły się dwa razy stuknięcia w okolicy silnika i za dwa dni wszystko runęło i teraz to już strzela zgrzyta jak starej babie majty. Dodam, że auto nie posiada wału napędowego i zastanawiam się między innymi czy przez to się tak narobiło. Na mój pierwszy rzut oka to posypane łożysko i uszczelnienie. Ratujcie Panie i Panowie bo jestem w czarnej Dup.e.