W sumie niby pierdoły były z tymi mondziakami, ale dla mnie to wystarczy. Były dwa, jeden kombi, drugi liftback, titanium 1.8 tdci. W biurze służyły jako poolowe samochody, czyli każdy mógł brać jak był projekt. Mieliśmy je od nowości - około 70 k przejechane. W tym czasie oba były na 3-4 ponadnormatywnych wizytach w serwisie. Szczegółów niestety nie znam, bo mi się to nie trafiło. Do mnie docierała tylko informacja, że trzeba brać swój bo mondziak stoi w serwisie. Mi osobiście spadła jakaś linka od maski przedniej i zaiwaniałem A1 na awaryjnych poboczem z niedomkniętą maską.
![Uśmiechnięty :)]()
Może to i był pierdoły, ale ja przy swoim obecnym samochodzie takich rzeczy nie mam. Wychodzę z założenia, że do samochodu to się wsiada i jeździ. Raz na rok porządny przegląd, olej, filtry i musi jeździć.
Pozostałe samochody wstępnie też brałem pod uwagę. Przedstawione to efekt odrzucania innych pojazdów z uwagi na różne cuda wyczytane w necie.