Mam taki problem. Kiedyś miałem problem z rozładowującym się akumulatorem dlatego wymieniłem regulator napięcia i akumulator(czemu nie będe tłumaczył) Dziś po miesiącu powstał problem. Wyjechałem sobie na miasto pośmigać i normalnie bez problemu odpaliłem. Jeździłem kilka minut i zrobiłem postój. Za uwarzyłem że zgubiłem kołpak więc pojechałem drogą tą co jeździłem (bez problemu samochód odpaliłem). Po dosłownie 3-4 min nalazłem kołpak na ulicy zabrałem go i wjechałem na parking. Założyłem kołpak i pogadałem z kumple. Po czym chce odpalić i kicha. rozrusznik za kardzym razem zrobi z 2 obroty silnika(i do z wielkim trudem) i ustał. Odpaliłem go na pych. Po czym pojechałem do domu (3min jazdy). Zgasiłem na parkingu po czym z próbowałem odpalić go i normalnie odpalił bez żadnego problemu.
Podkreślam że wszystkie
kontrolki się paliły radio grało.
Jak coś nie jasne, piszcie.