Francuz? NIE!

25 Paź 2009, 08:31

Luke16 napisał(a):Zainteresowałem się ciągnikami rolniczymi...


Co sądzisz o JCB Fastrac 3220 ? Tylko nie do użytku jako ciągnik rolniczy. Bardziej do ciągnięcia przyczep 12t+, odśnieżania. Bo nie trzeba tacho i kat E ;) Oczywiście mam na myśli używkę.

Zrobił by ktoś na tym forum kategorię Ciągniki rolnicze i dla pozostałego sprzętu ciężkiego jak podnośniki teleskopowe etc. :lol:


A wracając do tematu - Silniki opla nie są złe. Miałem styczność z 1.6, i 1.8, 2.0 16V świetne jednostki. Przed domem jest zaparkowana vectra b 97r z 1.8 16V która jest dowodem na to że dbać o silnik warto. Kupiona w 2006r w Anglii po przekładce (btw całość z rejestracją 6000zł) od Hindusa zajmującego się elektryką (nie trzeba kobiety czy dziadka żeby auto było sprawne):D Ale do rzeczy...

Stopień sprężania na cylindrach odpowiada fabrycznemu, nie bierze oleju ponad wartości podane przez fabrykę, amortyzatory po pomiarze okazały się być idealne tak jak reszta zawieszenia. Zewnętrznie ? Auto wygląda jak by służyło bojówkom w Hondurasie ale rdzy brak. Od nowości przejechane ma około 160 tyś km co by się zgadzało ze stanem mechaniki.

Dla porównania w naszym kochanym kraju Vectry z rocznika 96/97 mają już wykwity, silniki są po naprawach, zawieszenia nie mają już ani jednej fabrycznej części. Oczywiście są wyjątki.

I na tak zaniedbanych krajowych samochodach buduje się opinię.

Co do Lanosa... A co się ma w nim psuć jeżeli on nie ma praktycznie nic :wink: ( nie piszę tego złośliwie ) Czym prostsza konstrukcja tym mniej awaryjna.
agrafek
Początkujący
 
Posty: 53
Miejscowość: Krakow

25 Paź 2009, 10:02

Co do Lanosa... A co się ma w nim psuć jeżeli on nie ma praktycznie nic :wink: ( nie piszę tego złośliwie ) Czym prostsza konstrukcja tym mniej awaryjna.

Zgadzam się :) Bardzo prosta konstrukcja i właśnie o taką mi chodziło. Dodatkowo mam zawsze zapas mocy pod nogą i wcale źle się nie jeździ, narazie mi to wystarczy :) Okres studiów chce nim pojeździć, a później się pomyśli o jakiejś zmianie na coś fajniejszego ;)
Helly
Początkujący
 
Posty: 209
Miejscowość: Kraków

28 Paź 2009, 08:18

Sorky że się ładuję w dysputy ale w związku z głównym tematem muszę coś napisać.
Otóż wczoraj jedna obca ,młoda pani opierając się o otwarte drzwi swojego Peugeota 207 SW z 20-stu metrów zawołała do mnie żebym jej pomógł :grin: (byłem w pracy więc wytoczyłem się ze swojej służbowej T4) i pytam o co chodzi..?
Na to pani z uśmiechem mi odpowiada,że nie może puścić drzwi,bo jej ...odpadły... :shock: :shock: :shock:
Podchodzę i patrzę,a tam drzwi kierowcy wiszą tylko na dolnym zawiasie... :???: Górny trzpień jest pęknięty i został tylko jego "łeb".Kolega poszedł na pobliską budowę i przyniósł jakiś tam pręt czy gwózdz i zagięliśmy go w zawiasie ...
Pani podziękowała i obiecała,że pojedzie do sklepu lub serwisu po nowy trzpień zawiasu.

Reasumując różne dzieją się awarie i usterki w naszych autach ale w 207SW pękają trzpienie zawiasów.
Prosimy użytkowników o ostrożne otwieranie drzwi i odsunięcie stóp od pojazdu...
:wink:
artur73
Moderator - Jakie auto kupić?
Awatar użytkownika
 
Posty: 5801
Zdjęcia: 40
Miejscowość: POZNAŃ
Prawo jazdy: 02 10 1991
Przebieg/rok: 25tys. km
Auto: Renault
Silnik: 1,6 110KM
Paliwo: Benzyna + LPG
Typ: Hatchback
Skrzynia biegów: Manualna

28 Paź 2009, 09:19

Kiedyś opisując model 206 nadmieniłem,że zdarza się nawet to,iż odpadają drzwi!Jeśli w następcy też to się dzieje a model ten dostępny jest od 2006 r. to to niezbyt dobrze świadczy o tym producencie,trzpień jak trzpień ale podobne przypadłości trapiły poprzednika.Nowego trzpienia ASO Peugeota bym nie kupił ,kazałbym dorobić u solidnego tokarza z odpowiedniego materiału.
PhantomASA1
Forumowicz VIP
 
Posty: 8606
Zdjęcia: 3
Miejscowość: Z prawdy :)

15 Gru 2009, 14:54

A ja mam 307 i nie narzekam raz padła przepustnica ale od tamtej pory jeżdże 1,5 roku i nic się nie dzieje tylko zarówka się spaliła :)



Leje benzyne i jeżdże i walą mnie stereotypy która powstają dlatego ze Polacy wolą podniecać się szrotami z Niemiec oraz uważają że lepszy 15 letni golf niż kilkuletni Peugot
Damski75
Nowicjusz
 
Posty: 20

16 Gru 2009, 06:34

Leje benzyne i jeżdże i walą mnie stereotypy która powstają dlatego ze Polacy wolą podniecać się szrotami z Niemiec oraz uważają że lepszy 15 letni golf niż kilkuletni Peugot[/quote]

Od kilkunastoletniego Golfa oraz kilkuletniego Peugeota ,lepszym wyborem jest (jak pokazuje życie) kilkuletnie Daewoo...np: Lanos lub Nubira. :smile:
artur73
Moderator - Jakie auto kupić?
Awatar użytkownika
 
Posty: 5801
Zdjęcia: 40
Miejscowość: POZNAŃ
Prawo jazdy: 02 10 1991
Przebieg/rok: 25tys. km
Auto: Renault
Silnik: 1,6 110KM
Paliwo: Benzyna + LPG
Typ: Hatchback
Skrzynia biegów: Manualna
  • Ciekawe publikacje motoryzacyjne

    Alarm zmęczenia, zrób przerwę za kierownicą
    Wiele samochodów jest obecnie wyposażonych w systemy, które wspomagają kierowcę podczas jazdy. Jednym z nich jest kontrola wykrywania symptomów zmęczenia, szczególnie przydatna podczas pokonywania ...

17 Gru 2009, 08:15

artur73 napisał(a):Od kilkunastoletniego Golfa oraz kilkuletniego Peugeota ,lepszym wyborem jest (jak pokazuje życie) kilkuletnie Daewoo...np: Lanos lub Nubira. :smile:


Żeś dowalił :D kilkuletni peugeot będzie 100 razy lepszy od kilkuletniego daewoo :P ... Z resztą jeżdżę służbowym clio 1.2 z gazem z 1995 roku nalatane ma 322 tyś km :D Śmiga aż miło :D a na sekwencji wogóle nie czuć różnicy czy się jedzie na gazie czy na benzynie.... Dzisiaj niestety nie zapaliło bo akumulator padł a tak to śmiga aż miło.... :P A zawieszenie no po prostu bajka niech się nawet moje bravo z zawiasem schowa ....
Luke16
Zaawansowany
Awatar użytkownika
 
Posty: 835
Miejscowość: KNZ
Prawo jazdy: 12 03 2008
Przebieg/rok: >50tys. km
Auto: Scenic II ph2/Panda II/Galaxy
Silnik: 1.6/1.2/1.9
Paliwo: Benzyna + LPG
Typ: Hatchback
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 2008

19 Gru 2009, 08:54

Poza tym nie wiem czy wiecie, ale taki kilku lub kilkunastoletni samochód francuski cechuje się dużo większym komfortem podróżowania niż kilkuletni samochód niemiecki. Moim zdaniem z samochodów wyprodukowanych na długo przed rokiem 2000 liderami komfortu samochodów francuskich są Peugeot 605 oraz Citroen XM. 605 to limuzyna (używana kiedyś przez rząd francuski), która ma wieeeeleee miejsca zarówno dla kierowcy jak i pasażerów. Do tego dość komfortowe zawieszenie sprawiają, że jazda tym autem to czysta przyjemność. Do tego zawieszenie żadko ulega awarii, a jeśli już, to części nie są strasznie drogie. Jeśli chodzi o XMa to tutaj sprawy mają się ciut inaczej. Fenomenalnie wygodne zawieszenie pneumatyczne, komfort jazdy genialny, dopracowany układ kierowniczy. Dwa mankamenty: niech tak komuś akumulator padnie, to nie odpali auta nawet na "pych". Zawieszenie podnosi się automatycznie po odpaleniu silnika, inaczej trzeba pompować:P Poza tym jeśli jakiś element zawieszenia ulegnie uszkodzenia, to niestety trzeba będzie spoooro zapłacić.
............-----Shake Your Blood-----..............
sphinx1969
Początkujący
Awatar użytkownika
 
Posty: 100
Miejscowość: Bielsko- Biała

23 Gru 2009, 16:02

Jak kto lubi ja napewno bym nigdy nie kupował francuca niektore francuzkie samochody tylko wyglądaja ładnie stylistycznie no ale juz nie ładnie jest z mechaniką. krótki przebieg przegladowy, kłopty z turbinoą w tych modelach które mają oczywiście noi czasmi drobne np rolka prowadząca pasek aleostrzegam były też również przypadki z nie stkającą się instalacją elektryczną ale w szwedzkich volvo dochodzi nawet do samozapłonu przez alektronikę klimatyzcji. dziękuje za uwage i polecam japonskie auta znczy się wole niemieckie no ale francuza się kupi za takie same piniądze jak za lepszego japonca
Adrian Łaski
adriano9411
Nowicjusz
 
Posty: 3
Miejscowość: Tomaszów Maz

23 Gru 2009, 20:43

Pamiętacie Mercedasa A Classe ?? Taka firma a co zrobiła?? Jaka fuszera że na teście łosia się wywrócił... Powiem tak mam służbowe clio 1.2 z 1995 roku z gazem z przebiegiem 322 tyś km (silnik bez remontu) i tym autem spokojnie można przejechać jeszcze 100 tyś km bezawaryjnie... I niech ktoś mi głupot nie pisze że francuzy są beee bo go wyśmieję :D nawet na głupim przykładzie tego renaulta :D
JEST:
- Renault Scenic II ph2 1.6 16V LPG 115KM 2008r
- Fiat Panda 1.2 8V LPG 60KM 2003r
- Ford Galaxy 1.9 TDI 115KM 2000r
- ZIPP VZ-2 125cm3 2015r
Luke16
Zaawansowany
Awatar użytkownika
 
Posty: 835
Miejscowość: KNZ
Prawo jazdy: 12 03 2008
Przebieg/rok: >50tys. km
Auto: Scenic II ph2/Panda II/Galaxy
Silnik: 1.6/1.2/1.9
Paliwo: Benzyna + LPG
Typ: Hatchback
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 2008

23 Gru 2009, 21:47

A skąd ta pewność, że można spokojnie przejechać 100 tys. km? Co Ty jasnowidz?
Dishman
Stały forumowicz
Awatar użytkownika
 
Posty: 3725

23 Gru 2009, 23:25

Wiem jak go się eksploatuje, wiem jak chodzi silniczek, nie bierze grama oleju itp... To dlaczego ma się sypnąć... No i wiadomo wymiana oleju na czas, filtrów itp... i to jest podstawa dobrej eksploatacji... my już nawet z kolegą z pracy się śmiejemy że to auto jest niezniszczalne po tym co przeszło przez te 322 tyś km :D Dodam że jestem weterynarzem :P A w tej pracy nie ma dnia odpoczynku dla auta...
JEST:
- Renault Scenic II ph2 1.6 16V LPG 115KM 2008r
- Fiat Panda 1.2 8V LPG 60KM 2003r
- Ford Galaxy 1.9 TDI 115KM 2000r
- ZIPP VZ-2 125cm3 2015r
Luke16
Zaawansowany
Awatar użytkownika
 
Posty: 835
Miejscowość: KNZ
Prawo jazdy: 12 03 2008
Przebieg/rok: >50tys. km
Auto: Scenic II ph2/Panda II/Galaxy
Silnik: 1.6/1.2/1.9
Paliwo: Benzyna + LPG
Typ: Hatchback
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 2008

24 Gru 2009, 07:43

Znajomy ma C5 w benzynie od 2,5 roku. Na początku było super ale teraz auto ma prawie 100 tys przebiegu i nagminnośc drobnych usterek jest przytłaczająca.Owszem komfort jazdy jest bardzo wysoki ale mrugające kontrolki i niedziałające wycieraczki,to coś co burzy pozytywny obraz tego auta... Tak więc syn tego znajomego woli pojechac innym ich samochodem T4,bez komfortu ale za to bezproblemowo... no "a Tata niech się męczy z zabawką jak sobie taką kupił..."
artur73
Moderator - Jakie auto kupić?
Awatar użytkownika
 
Posty: 5801
Zdjęcia: 40
Miejscowość: POZNAŃ
Prawo jazdy: 02 10 1991
Przebieg/rok: 25tys. km
Auto: Renault
Silnik: 1,6 110KM
Paliwo: Benzyna + LPG
Typ: Hatchback
Skrzynia biegów: Manualna

24 Gru 2009, 12:04

Ujmę to tak. Jeździłem wieloma autami, od niemieckich, przez japońskie, nawet amerykańskie. Zawsze fracałem do swojego Peugeota z przyjemnością i ulgą. Miałem nie tak dawno temu 205 GTI z którym miałem masę problemów, najpierw padł silnik, potem układ kierowniczy, a po stłuczce poszło już wszystko. Ale dzisiaj stwierdzam, że warto było inwestować w to auto rozsądne pieniądze w zamian za frajdę, jaką mi dostarczył. Teraz podchodząc trochę poważniej do zakupu samochodu zastanawiam się nad zakupem 605ki, którą już miałem i nie sprawiała mi większych problemów. Oczywiście w każdym aucie zdarzają się nieprzewidziane usterki, czy to francuz czy auto japońskie, ale moim zdaniem warto włożyć we francuza trochę pieniędzy, pracy i pasji.
............-----Shake Your Blood-----..............
sphinx1969
Początkujący
Awatar użytkownika
 
Posty: 100
Miejscowość: Bielsko- Biała

24 Gru 2009, 15:11

Wiele modeli jest udanych PEUGEOT 306 207 406
RENAULT 19 Megane II Clio II III Laguna I i III
Citroen C1 C2
Nie trzeba skreslac ze 20-25 lat temu były autami awaryjnymi.Przez ostatnie lata np.RENAULT stał się autem bardzo mało klopotliwym.
Kowalsky
Łukaszek
Początkujący
 
Posty: 65
Miejscowość: Hajnówka