Witam, to znowu ja
![Crying or Very sad :cry:]()
i mój freelander
Tym razem moje pytanie dotyczy łączników stabilizatora.
Nie wiem jak jest w Waszych feldkach ale ja te łączniki muszę wymieniać co parę miesięcy. I to obojętnie czy kupie takie za 20zł czy za 120zł.
Wiem, że nasze drogi do równych nie należą, ale wystarczy że wjadę raz w jakąś większą dziurę, to czuć i słychać, że nowo założony łącznik jest wybity. Jak wpadnę w kilka następnych to już jest tragedia.
Mam wrażenie, że to łącznik właśnie przejmuje na siebie całe uderzenie. Wiadomo z przodu jest silnik (
![Razz :razz:]()
) i jest większa masa. Czyli wjazd w dziurę może łącznik załatwić.
Tylko, że łącznik to nie ma amortyzować wpadania w dziury! Od tego jest amortyzator. Sprawdzałem amortyzatory na dwóch niezależnych stacjach jest ok. Nie ma co prawda rewelacji ale tragedii też nie ma.
Moje pytanie: co jeszcze z przodu odpowiada, za amortyzowanie wpadnięcia w dziury na drogach???
Są tuleje wahaczy przednich, są sworznie wahaczy. Sprawdzałem, nie są one wybite - na pewno są stare. Więc co to może być???
Może to normalne, że te łączniki się zużywają ale chyba za szybko. Jak to jest u Was?