25 Mar 2013, 16:43
Witam serdecznie,
mam pewien problem z immobilizerem.
Zazwyczaj jest tak, że jak wchodzę do auta i przekręcam kluczyk to od razu wprowadzam kod i pojawia się zielona lampka immobilizera na tablicy. Nie ukrywam, że immo jest cholernie upierdliwym urządzeniem. Jak wyjeżdżam z garażu i muszę zamknąć bramę to muszę otworzyć drzwi od samochodu by wyjść. Jeżeli nie zamknę bramy w 30 sekund to samochód gaśnie. Zarzucam kodzik i jadę. No i pojawił się problem. Dziś parkuję przed bramą i spotkałem teścia, to przy włączonym samochodzie otworzyłem drzwi i pogadałem minutkę. Oczywiście samochód zgasł. Ale jak zamknąłem drzwi to klawiatura na które wbijam kod, nie reagowała. Dopiero jak otworzyłem drzwi i oszukałem auto wciskając czuję odpowiedzialną za informowanie o nie domkniętych drzwiach immo po wprowadzeniu kodu zadziałał. Potem zaparkowałem i wypróbowałem znów. I podobnie, dałem samochodowi się wyłączyć. I ponowna próba wbicia kodu się nie powiodła...
Zazwyczaj jak gasł to wsiadałem i wbijałem kod i wszystko grało i buczało.
Może spotkaliście się z takim czymś??
Biorąc pod uwagę że ten immo jest cholernie upierdliwy myślę nad wprowadzeniem go w stan serwisowy by mnie nie męczył, albo po prostu go ,,wytnę" i zainstaluję zwykły autoalarm z syreną.
Co o tym sądzicie? Jakieś sugestie?