24 Kwi 2019, 16:53
Witam.
Od około 1,5tyg mam dziwny problem z autem - wszystko działa jak należy, z rana odpala na dotyk, ale po nagrzaniu zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Samochód potrafi zgasnąć podczas ruszania na światłach. Przy próbie odpalenia kręci i albo nie odpali, albo z trudem złapie i wtedy obroty falują a budą trzepie jakby chodził na 3 cylindry. Po naciśnięciu na gaz, łapie zadyszkę i dopiero po chwili zaczyna wchodzić na obroty. Po zgaszeniu i próbie odpalenia - pali na dotyk i wszystkie objawy znikają jak ręką odjął.
Silnik jest po dużym remoncie (nowy blok, tłoki, pierścionki, panewki, głowica po regeneracji) i ma nalatane 20tyś km.
Dzisiaj był robiony przegląd gazu - wszystko ok.
Silnik świeżo po wymianie oleju i świec.
Pare godzin temu to samo się stało na benzynie - ruszam na skrzyżowaniu, jedynka, ogień, dwójka - wciskam gaz a auto gaśnie. Odpalam - kręci kręci, załapał ale chodzi ewidentnie nierówno i obroty falują. Zgasiłem, odpalam drugi raz - jak ręką odjął.
Na kompie zero błędów.
Gdzie szukać przyczyny?