Kołem w krawężnik... :/

16 Lut 2009, 11:51

Gdybym chciał wymieniać wszystko po kolei na nowe części to bym musiał bank okraść. A całość ze szrotu miałbym za góra 200zł.
Chcę zrobić całość żeby nie bawić się z łozyskami. Nie mam klucza dynamometrycznego a na oko nie zrobię, bo nie jestem mechanikiem i wprawy u mnie niet.
A jak nie zrobię z tym nic to jakie bedą tego konsewencje??:D
I jeszcze jedno pytanie: po '93r.w polonezach były robione szersze zawieszenia, ja mam jeszcze tego starego. To jest różnica jak bym to zmieniał??
cubuś
Nowicjusz
 
Posty: 30
Miejscowość: Mysłowice
  • 16 Lut 2009, 12:16

    Tak..... zamieszanie się troche wkradło . Jeszcze raz . Piszesz że uderzyłeś kołem przednim , bokiem w krawężnik . Jest teraz pochylone dołem do środka auta , z drugiej strony też , w tym samym kierunku czyli dołem na zawnątrz i trze o sprężyne . Tak to jest ?
    bonifacy
    Stały forumowicz
     
    Posty: 4957
    Zdjęcia: 0
    Prawo jazdy: 01 01 1981
    Auto: Fabia II , Fabia II
    Silnik: 1,4 CGGB , 1,4 BXW
    Paliwo: Benzyna + LPG
    Typ: Kombi
    Skrzynia biegów: Manualna

    16 Lut 2009, 15:58

    Tak to jest. Nie do końca walnąłem bokiem. Walnąłem i bokiem i przodem. Koła wskoczyły skosem. I stoją dokładnie jak opisałeś, patrząc od przodu /-/ /-/
    /-/ ===/-/
    /-/ /-/
    cubuś
    Nowicjusz
     
    Posty: 30
    Miejscowość: Mysłowice

    16 Lut 2009, 16:00

    Arcydzieło nieciekawie wyszło w efekcie końcowym, mam nadzieje że jest już jednak jaśniej w sprawie :D
    cubuś
    Nowicjusz
     
    Posty: 30
    Miejscowość: Mysłowice

    16 Lut 2009, 18:32

    A jak tak , to daj sobie na wstrzymanie zakupy jakichkolwiek cząstek , auto do blacharza i niech obejrzy czy aby nie rzeczywiście belka pod silnikiem jest przemieszczona i podłużnice też . Obym się mylił :cry: Tak to w poldku jest - dostaniesz w koło , uderzenie pójdzie na wachacz dolny , on wytrzyma , ale ta belka ugnie zgnite i popękane podłużnice oraz wypchnie wachacz z drugiej strony i stąd to pochylenie drugiego koła . Jest duże prawdopodobieństwo że oprócz naprawy podłużnic nie będzie nic do wymiany .
    bonifacy
    Stały forumowicz
     
    Posty: 4957
    Zdjęcia: 0
    Prawo jazdy: 01 01 1981
    Auto: Fabia II , Fabia II
    Silnik: 1,4 CGGB , 1,4 BXW
    Paliwo: Benzyna + LPG
    Typ: Kombi
    Skrzynia biegów: Manualna

    18 Lut 2009, 10:49

    To też niefajnie, bo jedną mi już obspawał pewien blacharz. Na 300 mnie skasował:/
    Ale jak weźmie pod uwage, że oprócz tego robiłem u niego również progi w tym aucie to może da rabacik:P
    Dzięki wszystkim za poświęcony czas i wyciągnietą z pomocą dłoń:D
    cubuś
    Nowicjusz
     
    Posty: 30
    Miejscowość: Mysłowice
    • Ciekawe publikacje motoryzacyjne

      Raport: Fakty i Mity rynku samochodów używanych
      Rynek samochodów używanych w Polsce od lat cieszy się ogromnym zainteresowaniem. W 2024 roku zanotował znaczące ożywienie, osiągając najwyższy poziom aktywności od 2021 i wzrost o 31% w porównaniu do 2023. Wybór ...
      Kamery sprawdzą w Warszawie zaparkowane auta
      Już niedługo z tego co udało mi się ustalić w Warszawie będą jeździły samochody z kamerami na dachu i sprawdzały czy w strefach płatnych zaparkowane auta maja opłacony czas parkowania. Przyspieszy to na pewno proces egzekwowania ...

    01 Mar 2009, 10:36

    Witam,
    mam pewien poważny problem i prosilbym o jakas pomoc. Chodzi o Rovera 620 a dokladnie o przednie zawieszenie. W tym roverku jest kompletne zawieszenie hondy accord 95r. Miałem ostatnio nie mila sytuacje ponieważ pękła mi belka tylna zawieszenia przedniego łącząca wahacze. pękła mi w miejscu łapy trzymającej wahacz prawy. Kupiłem nową belkę wstawiłem ją i nie moge dalej skrecic zawiechy. Chodzi mi o to że : wykręciłem piasty, tarcze i wahacze dolny i górny i zdjelem amortyzator i półosie. i problem moj polega na tym ze wsdzilem polos skrecilem amortyzator na srubach przy karoserii u góry i nie moge skrecic go przy wahaczu na dole poniewaz otwory od amora sa o jakies 5 cm nizej niz wahacz i nie wiem co mam zrobic czy trzeba scisnac sprezyne o dopiero to skrecic czy powinno wszystko pasowac bez tego?? prosze pomozcie bo walcze juz z tym 3 dni i nie mam pojecia co zrobic. Dzieki
    Heron
    kaktusiak
    Nowicjusz
     
    Posty: 3
    Miejscowość: Ostrołęka