12 Paź 2015, 08:06
Witam,
mam problem z moim pajero 3,0 V6 a mianowicie:
po odpaleniu przez ok dwie - trzy sekundy samochód "puszcza niebieskiego bąka" - czyli spala olej w komorze spalania - to jest jasne.
Problem jest o tyle dziwny, że nie zawsze tak się dzieje - raz zakopci, potem mogę pary razy go odpalać i żadnego bąka.
Dymienie, jeżeli występuje, to przy zimnym i ciepłym silniku, przy zimnym może trochę większe, i trwa, tak jak napisałem dosłownie dwie - trzy sekundy, dopóki olej nie zostanie spalony, potem żadnego dymka. Podczas jazdy także zero dymienia, nawet po ostrym pałowaniu, czy schodzeniu z obrotów.
Czasami zadymi, jak stoję np na światłach na obrotach biegu jałowego, po przygazowaniu, ale także nie zawsze. Samochód moc ma, odpala bez problemu. Zużycie oleju - ok. 200 - 300 ml/1000 km, olej Valvoline max life 10w40.
Zacząłem szukać przyczyny, więc tak:
wymieniłem uszczelniacze zaworowe - sytuacja bez zmian,
dolot czysty - więc nie odma,
zostają pierścienie?
Tylko dlaczego samochód tak dziwnie się zachowuje z tym dymieniem?
Ma ktoś może jakieś sugestie: zapieczone pierścienie/pierścień, wytarte pierścienie olejowe, uszczelniające, a może coś innego?
Pozdrawiam