Kupiony samochód okazał się felerny

27 Lut 2012, 18:54

Cześć. Chciałbym się poradzić w pewnej kwestii.
Tydzień temu zakupiłem autko Opla Tigre. Sprzedawca zapewniał, że wszystko jest super sprawne, nie trzeba nic dokładać, wymieniać. Mam na to 3 świadków którzy byli przy oględzinach (mechanicy i babcia).

Już na drugi dzień okazało się, że nie chce zapalić - akumulator do wyrzucenia.
Na 3 dzień już powinno być dobrze, lecz znowu problemy z zapalaniem. Kolejne dni, problemy z klockami, przyspieszeniem.
Dzisiaj byłem na diagnostyce i wykazało naprawy za prawie 4 tysiące złotych.

Chciałbym się poradzić czy można coś z tym zrobić czy tylko droga sądowa?
Świadkowie są, samochód kupiony tydzień temu, jeszcze nie rejestrowałem ani nie płaciłem podatku.

Proszę o pomoc i porady. Pozdrawiam.
superkwas
Nowicjusz
 
Posty: 31
Prawo jazdy: 21 12 2011
Auto: Opel Tigra, 1.4

27 Lut 2012, 19:09

Nie ten dział ale to nic. Zobacz czy w umowie masz punkt " stan techniczny samochodu jest znany kupującemu " lub coś w tym stylu. Jak nie ma to do sądu i wygrasz bo samochód miał wady ukryte. Jak jest coś takiego to niestety nie ruszysz gościa bo jest napsane, że stan samochodu jest Ci znany i wiedziałeś co kupujesz.
havoc
Aktywny
Awatar użytkownika
 
Posty: 352
Miejscowość: Rzeszów
Auto: Porsche 911 Carrera 4 GTS
Silnik: 3.8 408 KM
Paliwo: Benzyna
Typ: Sport/Coupe
Skrzynia biegów: Automatyczna
Rok produkcji: 2012

27 Lut 2012, 19:13

art. 559
Sprzedawca nie jest odpowiedzialny z tytułu rękojmi za wady fizyczne, które powstały po przejściu niebezpieczeństwa na kupującego, chyba że wady wynikły z przyczyny tkwiącej już poprzednio w rzeczy sprzedanej.

art. 560
§ 1. Jeżeli rzecz sprzedana ma wady, kupujący może od umowy odstąpić albo żądać obniżenia ceny. Jednakże kupujący nie może od umowy odstąpić, jeżeli sprzedawca niezwłocznie wymieni rzecz wadliwą na rzecz wolną od wad albo niezwłocznie wady usunie. Ograniczenie to nie ma zastosowania, jeżeli rzecz była już wymieniona przez sprzedawcę lub naprawiana, chyba że wady są nieistotne.

§ 2. Jeżeli kupujący odstępuje od umowy z powodu wady rzeczy sprzedanej, strony powinny sobie nawzajem zwrócić otrzymane świadczenia według przepisów o odstąpieniu od umowy wzajemnej.

§ 3. Jeżeli kupujący żąda obniżenia ceny z powodu wady rzeczy sprzedanej, obniżenie powinno nastąpić w takim stosunku, w jakim wartość rzeczy wolnej od wad pozostaje do jej wartości obliczonej z uwzględnieniem istniejących wad.

§ 4. Jeżeli sprzedawca dokonał wymiany, powinien pokryć także związane z tym koszty, jakie poniósł kupujący.
BartekJ
Nowicjusz
 
Posty: 17
Prawo jazdy: 01 01 2001
Auto: Mercedes-Benz, Audi, BMW,

27 Lut 2012, 20:00

Jeśli masz punkt w umowie że wiesz o wszystkich wadach to nic nie robisz, ale jeśli nie masz to zrób sobie kopie i idź z kopią i kamerką ukrytą albo dyktafonem do sprzedającego i jak ci powie że wiedział o tym ale podpisałeś a ci nie powiedział to już twoja wina to masz znaczący dowód o przestępstwie w sądzie o nie poinformowaniu kupującego o wszystkich wadach
maciek1203
Aktywny
 
Posty: 466
Zdjęcia: 0
Miejscowość: Tarnobrzeg
Auto: Hyundai Pony
Silnik: 1.5 83KM
Paliwo: Benzyna
Typ: Hatchback
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 1991

27 Lut 2012, 20:16

Tak jest coś takiego sformułowane, jednak sprzedawca zapewniał, że jest 100% sprawny i nic nie trzeba w nim wymieniać, jest na to 3 świadków. A umowa mówiona jest tak samo ważna jak pisemna z tego co mnie uczyli.
superkwas
Nowicjusz
 
Posty: 31
Prawo jazdy: 21 12 2011
Auto: Opel Tigra, 1.4

27 Lut 2012, 20:38

nic mu nie zrobisz nawet czy bedziesz mial ten pkt w umowie czy nie bedziesz mial , byles i to jak mowisz z 3 mechanikami widziales co bierzesz jezdziles , kupiles , tylko z dobrej woli sprzedawca moze CI zwrocic cos kasy ale nie musi i nic mu za to nie zrobisz , wyprze sie tego wszystkiego zanim sprawa w sadzie ruszy mina 2 miesiace , w sadzie powie ze to stalo Ci sie w trakcie tego uzytkowania i co i tylko niepotrzebnie zaplacisz koszta sadowe

z 2 strony nie wiem jakich Ty to mechanikow wziales do ogledzin bylo ich az 3 i zaden nie zobaczyl nic ??to oni chyba mechanicy ale rowerowi
bioly21
Zaawansowany
 
Posty: 551
Miejscowość: malopolska
Prawo jazdy: 17 08 2002
Auto: Alfa159 , Civic VII
  • Ciekawe publikacje motoryzacyjne

    Bugatti T40 to już ponad 80-letni zabytek
    Przedwojenne Bugatti T40 Macieja Pedy. Samochody od zawsze zajmowały specjalne miejsce w sercach jego rodziny. W 1968 roku ojciec Macieja zakupił pierwsze auto zabytkowe – Studebakera, w którym zakochał się od ...
    Kurs prawa jazdy – najpierw badanie, potem szkolenie
    Zapisanie się na kurs prawa jazdy to pierwszy krok do wolności i niezależności, jaką dają własne cztery kółka. Zanim jednak przystąpimy do teoretycznej czy praktycznej nauki, musimy zdobyć zaświadczenie lekarskie o ...

27 Lut 2012, 20:52

trzeba rozróżnić pojęcie wad. Bo takie rzeczy jak to, że bezwypadkowy a okaże się że był po wypadku, albo poszła uszczelka pod głowicą to są wady ukryte i to podlega rękojmię . a wymiany klocków czy płynów czy też rozrządu nie wliczaj do wad a do normalnej rzeczy z jaka trzeba się liczyć po kupnie używanego samochodu.
BartekJ
Nowicjusz
 
Posty: 17
Prawo jazdy: 01 01 2001
Auto: Mercedes-Benz, Audi, BMW,

27 Lut 2012, 21:45

W takim razie ja bym się w żadne sądy nie bawił. Może ci się poszczęści to możesz spróbować iść do niego coś po zagadywać że coś tam sie zepsuło i zapytać czy wszystko jest na 100% sprawne jak powie tak nagrasz to to masz jakieś małe ale zawsze szanse wygrać
maciek1203
Aktywny
 
Posty: 466
Zdjęcia: 0
Miejscowość: Tarnobrzeg
Auto: Hyundai Pony
Silnik: 1.5 83KM
Paliwo: Benzyna
Typ: Hatchback
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 1991

27 Lut 2012, 22:19

No własnie,co to jest za mechanik jak przeoczył wady?
TFSI
Stały forumowicz
 
Posty: 2214
Auto: Alfa Romeo 156
Silnik: 1.9JTD 115km
Paliwo: Diesel
Typ: Sedan/Limuzyna
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 2003

27 Lut 2012, 22:28

jakbym pojechal z mechanikami i to az 3 i po tygodniu okazalo sie ze kupilem taczke a nie samochod to pierwsze bym policzyl sie z tymi fachowcami a pozniej pojechal do tego palanta ktory mi sprzedal ten bubel i policzyl sie z nim ,dobrze ze to sa niewielkie kwoty bo jakbys kupil takie cos za 20-30k to wtedy bys sie dopiero denerwowal
bioly21
Zaawansowany
 
Posty: 551
Miejscowość: malopolska
Prawo jazdy: 17 08 2002
Auto: Alfa159 , Civic VII

28 Lut 2012, 09:18

No ja miałem podobną sytuacje. Pojechałem zamienić samochód do komisu. Pojeździłem tamtym, wady znałem, zamieniłem. Ja wracam do domu a tu silnik jak nagle nie zaczął szarpać, na 2 cylindrach, na 3. Wkur***** wracam nastepnego dnia do goscia i mowie, ze samochod mial wade ukryta, chce spowrotem stare auto. A on mi wyjezdza, ze tamto sprzedane, pokazał mi fakture ( pewnie sfałszowana ) i tyle, byłem załatwiony. Powiedziałem, że zgłosze na Policje to jego to nie ruszyło bo pewnie miał znajomych. A w umowie było napisane, że stan jest mi znany. Na szczęście auto sprzedałem jakoś i nie straciłem wiele kasy. Ale jest nauczka - lepiej wydać te 30-100 zł na diagnostyke albo podpięcie pod komputer niż później męczyć się z trupem.
havoc
Aktywny
Awatar użytkownika
 
Posty: 352
Miejscowość: Rzeszów
Auto: Porsche 911 Carrera 4 GTS
Silnik: 3.8 408 KM
Paliwo: Benzyna
Typ: Sport/Coupe
Skrzynia biegów: Automatyczna
Rok produkcji: 2012