E, bez przesady, bo teraz Cappy myśli pewnie, że Mazda sypie się jak nie wiem
![Uśmiechnięty :)]()
Oglądałem 6-tkę z 2006, nadkola zdrowiutkie (w poliftach chyba wstawiali już plastik chroniący nadkola) ... łysy - piszesz:
"Korozja najczęściej sama z siebie atakuje tylne nadkola"mnie się właśnie wydaje, że nie ... w przedliftach nie było chyba tych plastikowych wstawek i kamienie mogłby tak poobijać ranty, że korozja atakowała. No bo jak samo z siebie? - nic się nie dzieje bez przyczyny.
Ewentualnie złe zabezpieczenie - ale to by całe auto było zjedzone.
Z tym, że te w Danii mają często konserwację podwozia jak są nowe i 2 takie 6-tki oglądałem i podłoga spoko, nie było źle. Bez tej konserwacji - no, na pewno gorzej ... ale, taki obraz ... to chyba trochę przesada ... a Cappy by na Mazdę już nie spojrzał.
Ale nie mówię, że Mazdy są jakieś zdrowe ... trzeba po prostu uważać i dokładnie sprawdzić, ale szansę można dać.