REKLAMA

Forum samochodów hybrydowych, elektrycznych i konwencjonalnych
jeśli mówisz o benzynowym v8 Ziła (taka radziecka ciężarówka) to masz rację959 napisał(a):Co najwazniejsze - nawet jak diesel jest zimny to i tak spali mniej niz ciepla benzyna.
dzida napisał(a):Ja powiem jak to jest u mnie. Ludzie opisują spalanie na poziomie 10l średnio. U mnie jest więcej, bo do roboty mam 4km potem 8h pracy i znów 4km (większość przebiegów). Jak dojeżdżam do roboty to już mam 90 stopni ale trzeba gasić. Wg mnie wyjdzie więcej niż jakbym popylał po Wawie na ciepło bez korków ale miałbym przejechać 10km... Dodam, że Biłograj ma 25tys. mieszkańców, 7 rond i 5 sygnalizacji.
tomek70 napisał(a):Większość osób dojeżdża do centrum miasta do pracy odległości 5-10 km, potem podjadą 2 km na zakupy, utkną w korku.. Dla mnie to jest jazda miejska i wydaje mi się, że to dosyć normalne
szybki napisał(a):jeżeli przejedziesz 5km i zatrzymasz się na 2g po czym znowu ruszysz to faktycznie wyjdzie duże spalanie
czyli za m-c chwalisz nam się swoim nowym nabytkiem a mianowicie Prajusem?łysy30 napisał(a):Dokładnie tak. U mnie na ponad 100 pracowników w firmie z 80-ciu dojeżdża do pracy samochodami nie robiąc jednorazowo więcej niż 7 km. I tak to generalnie wygląda we Wrocławiu. Większe odcinki robią przedstawiciele handlowi, taksówkarze i inni usługodawcy, a dla każdego normalnego kierowcy mieszkającego w mieście dojeżdżającego codziennie do pracy jazda miejska wygląda tak jak napisał to tomek70 - wiecznie niedogrzany silnik, krótkie odcinki, jedynka - stop, jedynka - stop
szybki napisał(a):łysy30 no ale dalej pozostaje kwestia lexa dziday który robi 4km.dziennie w jedną stronę... i nie ma drastycznych zwyżek... więc jak to jest...
mike1735 napisał(a):czyli za m-c chwalisz nam się swoim nowym nabytkiem a mianowicie Prajusem?
łysy30 napisał(a):Tak samo jak w moim przypadku, bo zwyczajnie nie wierzę, że dzida nigdy za jednym zamachem nie przejechał Lexem więcej niż 4 km
W tygodniu jeżdżę wyłącznie po mieście, odcinki nie dłuższe niż 10km (do pracy, na budowę, do klientów, na zakupy), natomiast w weekendy robię trasy (zazwyczaj ok. 500 km w dwa dni). Komp pokazuje mi spalanie z ostatnich 20 tys. km na 7,2 l./100 km (czyli pewnie jakieś pół litra więcej w rzeczywistości) - gdybym jeździł wyłącznie na odcinkach 4km spokojnie byłoby ponad 3 litry więcej.
łysy30 napisał(a): Dzida obniża swoje średnie spalanie dzięki odcinkom robionym na ciepłym silniku na dłuższych odcinkach (sam zresztą pisał w temacie z linku w podpisie, że jego przebiegi to 70-80 % miasto na krótkich odcinkach), ot cała filozofia.
szybki napisał(a):łysy30 ale zauważyłeś że na wszystko macie jakieś tłumaczenie jak coś nie jest zgodne z mitologią niczym nie popartą???
szybki napisał(a):Weź kalkulator do ręki przelicz sobie
łysy30 napisał(a):8 km dziennie x 365 dni (przyjmijmy, że dzida pracuje nawet w niedziele i święta) = 2920 km rocznie. Gdzie pozostałe 7 tys. km? 3 tys. km z 10 tys. km rocznie to raczej 30%, a nie 70% - 80%.
Może niech dzida sam się wypowie - już nawet wiem czyją stronę będzie trzymał
szybki napisał(a):nie obraź się
noisy napisał(a):Po co się czepiać ile pali
dzida napisał(a):Pogodzę Was, bo widzę całą strona o mnie
łysy30 napisał(a):Dzida obniża swoje średnie spalanie dzięki odcinkom robionym na ciepłym silniku na dłuższych odcinkach
łysy30 napisał(a):Drugi wniosek - dzida stanowczo za rzadko widuje się ze swoją dziewczyną
dzida napisał(a):gdzie 70% przebiegu z pomiaru 6. to była trasa do 100km/h w miarę jednostajną prędkością, a spalił 12l