Powiem tak - auto było doinwestowane
FOtele kubełkowe oryginał z przodu sprawna klima, łądne opony klocki z przodu 75% tarcze bez progu
tył klocki 1/2
Wycieków s ilnika brak, chociaż dekiel zaworowy skłądany na sylikon.
Auto po wymianie wydechu, ale blacharka średnia
Nadkola do roboty, wszystkie drzwi miały wrzery, maska zniszczona, a wnętrze łądne, trochę wyplakowane, siedzenie kierowcy miało podarty boczek kubełkowy, pasażera ok.
I nie wiem, bo robota tycz elementów to spore koszty.
Z rzeczy które czułem, to na sprzęgle było czuć drgania jak się napieła linka.
Podejrzewam, że poducha od silnika była zwalona, albo źle założona linka, która dotykała karterów drgającego silnika. Takto szła całkiem ładnie do przodu.
Gaz podobno 2 generacji, świeciła się
kontrolka od sondy na gazie, an benzynie było ok. Auto chodziło na gazie i benzynie podobnie. Facet twierdził, że do wymiany jest reduktor bo wymieniał membranki, ale nie da się regulować gazu jakąś śrubą, bo się skończyłą i przydało by się wymienić ten reduktor
Czy to na pewno instalacja 2 gen czy 1?