co do awaryjności, to troszkę o tym czytałem ( sam od roku czasu zastanawiam się nad kupnem jednego z tych aut, tylko nie mam czasu, żeby bliżej się tym zaintertesować
![Zakłopotany :oops:]()
) i z tetgo co wyczytałem, to nie są to auta jakieś mocno awaryjne i nie polecane.
co do napędu, to słyszałem, że auto nie nadaje się na jakieś bezdroża i wielkie błota - napęd Tucsona nie ma blokad dyferencjałów, a więc nie jest to tak naprawdę auto z napędem na 4 koła, tylko z napędem na 2 osie. Zresztą jak wiele wiele innych aut, które są oznakowane 4x4, co może wielu ludzi wprowadzić w błąd, bo będą myśleli, że kupili auto z napędem na 4 koła, a tak naprawdę jak przyjdzie co do czego, to się okazuje, że auto nie ma napędu na 4 koła, tylko na 2 osie i jak jedno koło na tej samej osi się ślizga, to drugie stoi w miejscu. Z tego co ja się dowiedziałem, napęd w Tusconie działa tak, że normalnie jest na przód, jak przód sie śłizga, to dołacza się tył. Po wciśnięciu przycisku napędu na 4 koła, napęd jest właczony cały czas, ale działa tylko do 40 km/h. Po przekroczeniu tej prędkości wyłącza się i jak zwolni się znowu do tych 40 km/h, to się włącza spowrotem. Jednak nigdy nie jeździłem tym autkiem i nie wiem jak to działa naprawdę. Ja planuję jedno z tych aut kupić do jeżdżenia po twardym.
Co do typu zasilania - ja nie uznaję silników Diesla - filtry DPF, sprzęgła dwumasowe, jakieś drogie wtryskiwacze bardzo czułe na jakośc paliwa, kłopoty zimą w uruchomieniu silnika itd itd. Nie wiem jak pod tym kątem wygląda Tucson czy Sportage, bo się tym nie interesowałem, ponieważ u mnie w grę wchodzi tylko benzyna z gazem.
A tak z ciekawości, to co jest fajniejsze wg ciebie w Tucsonie?
Odpuść dzisiaj, nie spiesz się na cmentarz i nie zabieraj tam innych...