Opel corsa 1,3cdi 2004-problem z pierwszym odpalaniem

14 Lis 2013, 22:35

Witam,
Od jakiegoś czasu mam problem z opalaniem - najgorzej jest rano gdy samochód jest zimny a temperatura otoczenia spada poniżej 10st. Jeśli go długo trzymam to potrafi odpalić za pierwszym razem ale najczęściej muszę odpuścić i próbować drugi raz wtedy odpali. A z rury wylatuje kupa czarnego dymu. Kontrolka silnika czasem się zapali ale nie zawsze. Odczytany został błąd świec żarowych - sprawdzone były i z nimi wszystko ok. Akumulator też sprawdzony.
Pomóżcie bo mój mechanik już ma mnie dość bo za każdym razem po zapaleniu kontrolki silnika jadę do niego a tam znowu nic nie ma -oprócz tych świec - które jak pisałam były sprawdzone. :(
anma
Nowicjusz
 
Posty: 3
Prawo jazdy: 02 12 1997
Przebieg/rok: 10tys. km
Auto: opel corsa c
Silnik: 1,3 CDI
Paliwo: Diesel
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 2004

19 Lis 2013, 10:33

Jeżeli faktycznie świece są sprawne to może być jeszcze problem z modułem świec żarowych. Czy jak przekręcasz kluczyk słyszysz takie charakterystyczne kliknięcie? Wnioski czy moduł działa czy nie można wyciągnąć po tym czy usłyszysz charakterystyczne kliknięcie po przekręceniu kluczyka czy nie. Ale jeżeli jest nie sprawny to na pewno powinien pokazać błąd który można odczytać po podłączeniu kompa.

Jeśli wiece i moduł działa, to problem może być jeszcze gdzieś z elektryką - być może coś dzieje się z wiązką modułu, która idzie do komputera.
ArteK
Forum Samochodowe
 
Posty: 5297
Zdjęcia: 11483
Miejscowość: Warszawa
Prawo jazdy: 12 12 1996
Przebieg/rok: 15tys. km
Auto: Toyota Auris TS Hybrid, Yaris
Silnik: 1.8 Hybrid, 1.3 VVTi
Paliwo: Hybryda
Typ: Kombi
Skrzynia biegów: Automatyczna
Rok produkcji: 2016

19 Lis 2013, 23:37

Ten moduł chyba jest ok bo przy przekręcaniu kluczyka nic się nie dzieje.
A ta wiązka modułu.... jak ją zdiagnozować ? Komputer ją wychwyci?
A i jeszcze ta kupa dymu skąd ona się bierze. Przy kolejnych odpalaniach tego problemu nie ma. Chyba że samochód stoi ok 8 godz.
pozd
anma
Nowicjusz
 
Posty: 3
Prawo jazdy: 02 12 1997
Przebieg/rok: 10tys. km
Auto: opel corsa c
Silnik: 1,3 CDI
Paliwo: Diesel
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 2004

15 Gru 2013, 10:05

Witam mam opla corsę z 95roku i mam podobny problem z tym samochodem, przez lato nie było problemu. A ostatnimi czasy jak nie dodam gazu za pierwszym razem to już później nie odpalę.
Miał być to problem świec, wymieniłam, następnie sonda landa,-podłączyłam pod komputer kontrolka świeci nadal jak się samochód nagrzeje, stoi dłuższy czas na chodzie. Wymieniłam zresetowali komputer i dalej to samo, wymieniłam czujnik temperatur, miało być dobrze.
W poniedziałek robiłam ręczny i dowiedziałam się że ta kupa dymu przy odpalaniu to zabity katalizator, wymieniłam w czwartek. Miało być super, w piątek przed wyjazdem do pracy nie dodałam gazu przy zapalaniu i już nie odpalił. Dzwoniłam do mechanika on powiedział że to wina silnika, bo jest zbyt "mała kompresja". Nie wiem co to znaczy, wsadziłam w te naprawy ostatnio sporo pieniędzy. Nie wiem co dalej.
Mimo prób odpalenia w piątek wieczorem, nic nie dało. Wczoraj wieczorem w końcu załapał, przy wduszonym gazie na maksa, przy zapaleniu pojawiły się kłęby dymu, i czarny ślad za tłumikiem.
Chciała zapytać czy problem z odpalaniem został u ciebie wyeliminowany.
Ja nie wiem co robić, samochód jest mi potrzebny. Może ktoś podpowie mi coś?
Wiola86
Nowicjusz
 
Posty: 4
Prawo jazdy: 14 05 1998
Przebieg/rok: 10tys. km
Auto: opel corsa
Silnik: 1,3 chyba
Paliwo: Benzyna
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 1995

18 Gru 2013, 19:35

Witam,
U mnie problem został rozwiązany po wielu rozmowach z wieloma osobami które trochę znają się na samochodach ( znajomi znajomych znajomych mechaników) bo tak jak Ty wsadziłam trochę
grosza i po każdej wymianie kolejnej części miało być lepiej a nie było. Po kolejnej wymianie kiedy mój mechanik stwierdził że rozlatuje się silnik i trzeba auto sprzedać to zapaliła mi się czerwona lampka i zaczęłam poszukiwania rozwiązania na własną rękę.Ja nie znam się na samochodach i nie mam nikogo kto mógłby ze mną pojechać do mechanika i pogadać z nim jak facet z facetem. Mam takie wrażenie że jak mówię coś do mechanika to on to traktuje... no tak coś sobie wymyśliła i p...... jakieś głupoty, co mi baba będzie mówić. Co prawda kosztowało mnie
to trochę zachodu i nauki bo przeszkoliłam się z zakresu jak działa silnik i zaczęłam od zmiany mechanika...... problem u mnie tkwił w świecach i po wymianie wszystkich 4 corsunia odpala jak nowo narodzona. A to było podobno sprawdzone na samym początku i wykluczone jako powód moich problemów z paleniem ( już żadnemu mechanikowi nie uwierzę na słowo że coś sprawdzał ) i nie zgodzę się na wymianę żadnej części bez konsultacji z innymi mechanikami. Sporo mnie ta błahostka kosztowała a teraz jestem dużo mądrzejsza. Może u ciebie też pomocna będzie zmiana mechanika.
Powodzenia
I trzymam kciuki
anma
Nowicjusz
 
Posty: 3
Prawo jazdy: 02 12 1997
Przebieg/rok: 10tys. km
Auto: opel corsa c
Silnik: 1,3 CDI
Paliwo: Diesel
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 2004

19 Gru 2013, 00:03

Wiola86 napisał(a): Może ktoś podpowie mi coś?

Z tym mechanikiem to niezła myśl.
Wygląda na to że silnik jest zalewany paliwem.
Wiola86 napisał(a):powiedział że to wina silnika, bo jest zbyt "mała kompresja".

A mierzył ciśnienie sprężania.Jakie jest?
Dowiedz się dokładniej jaki masz silnik?
Masz instalację gazową?
kant95
Zaawansowany
 
Posty: 695
Miejscowość: lublin
Prawo jazdy: 01 01 1981
Przebieg/rok: 20tys. km
Auto: Chrysler Voyager
Silnik: 2.5
Paliwo: Benzyna + LPG
Typ: Van
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 1995

20 Gru 2013, 21:34

Witam, u mnie jest podobna sytuacja. Ale świece mam wymienione, sama je kupowała i byłam przy wymianie.
Ale ostatnio trafiłam przez przypadek do mechanika ustawić zbieżność, strasznie mnie znosiło w lewą stronę (trafiłam przez przypadek, bo zobaczyłam neon, a w planach miałam pojechać gdzie indziej).
W każdym razie ustawiając mi zbieżność powiedział mi że nie ma sensu wymieniać silnika, szkoda na to pieniędzy i lepiej wymienić samochód.
Jeździć dopóki pali, nawet z gazem na maksa przy odpalaniu.
A ja sama od siebie zrobiłam taki drobny myk i wlałam butelkę denaturatu do zbiornika. Pamiętam, że ktoś tak robił, tylko nie pamiętam kto, bo to było dawno i dlaczego.
Jakoś jeździ.
A u tego mechanika spędziłam sporo czasu gdzieś około dobrych 2 godzin i trochę się go podpytała.
Taki okej. A przy tym trochę po narzekał na partaczy. Jak się okazało ten gość do którego jeżdżę od lat, zdejmując kierownicę, źle ją założył, dlatego mnie znosiło.
Pozdrawiam.
Wiola86
Nowicjusz
 
Posty: 4
Prawo jazdy: 14 05 1998
Przebieg/rok: 10tys. km
Auto: opel corsa
Silnik: 1,3 chyba
Paliwo: Benzyna
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 1995

20 Gru 2013, 21:38

A zapomniałam napisać że silnik to 1,2 na benzynę.
Pozdrawiam.
Wiola86
Nowicjusz
 
Posty: 4
Prawo jazdy: 14 05 1998
Przebieg/rok: 10tys. km
Auto: opel corsa
Silnik: 1,3 chyba
Paliwo: Benzyna
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 1995

26 Gru 2013, 12:49

Wiola86 napisał(a): powiedział mi że nie ma sensu wymieniać silnika, szkoda na to pieniędzy i lepiej wymienić samochód.

Powiedział chociaż dlaczego tak mówi?
Jak byś podała miejscowość skąd pochodzisz może ktoś poleciłby jakiegoś mechanika.
kant95
Zaawansowany
 
Posty: 695
Miejscowość: lublin
Prawo jazdy: 01 01 1981
Przebieg/rok: 20tys. km
Auto: Chrysler Voyager
Silnik: 2.5
Paliwo: Benzyna + LPG
Typ: Van
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 1995

28 Gru 2013, 08:03

Witam, owszem, powiedział "że to nie nowy samochód i nie ma sensu pakować się w koszty zwłaszcza że i tak już pół samochodu wymieniłam".
A tak w ogóle na razie pali, nie ma mrozów, chwilowo nie ma problemu.
Po za tym nikt mi nie powiedział nic nowego, chociaż pytałam się już wielu mechaników i nie mechaników.
Wydałam na ten samochód w tym miesiącu większość moich miesięcznych poborów, więc chwilowo muszę się wstrzymać, po za tym jestem ostrożniejsza jeśli chodzi o wiarę w to co mówią mechanicy.
Po każdym z tych pomysłów miało być dobrze a tu kicha.
A ja się nie zna aż tak, i każdy mi kit może wcisnąć jeśli chodzi o silnik.
A jakiś dobry mechanik by się przydał, jeśli znasz kogoś z Hrubieszowa i okolic, to czemu nie mogę podjechać.
Pozdrawiam.
Wiola86
Nowicjusz
 
Posty: 4
Prawo jazdy: 14 05 1998
Przebieg/rok: 10tys. km
Auto: opel corsa
Silnik: 1,3 chyba
Paliwo: Benzyna
Skrzynia biegów: Manualna
Rok produkcji: 1995