Może dorzucę swoje 3 grosze.
W marcu 2017 roku kupiłem Forda Mondeo IV 2007, 2.0 TDCI 130KM. Sprowadzony świeżo z Niemiec (wyrejestrowanie auta nastąpiło 5 dni przed moimi zakupami). Deklarowany przebieg 162 tys. W historii miał wpis o stłuczce (niestety nie dowiedziałem się konkretnie o co chodziło).
W tym miesiącu stuknęło własnie 200 tys km i wciąż jeździ rewelacyjnie. Jedyne co musiałem wymienić to wentylator chłodnicy, któremu posypały się łożyska.
Żadnych niepokojących objawów, w komputerze czysto, spalanie w granicach 6-6,5l/100 km, skrzynia (AWF21) płynnie zmienia biegi - żadnych szarpnięć, żadnej utraty mocy, żadnego kopcenia czy to na biało czy na czarno... Nie mam się do czego przyczepić
![Uśmiechnięty :)]()
Nie obchodzi mnie ile naprawdę miał najechane, podejrzewam, że dużo (ze względu na dość wytarty przycisk tempomatu). W GPSie była nawet zapisana jeszcze miejscowość zamieszkania poprzedniego właściciela. Nie pamiętam nazwy ale była to mała wioska oddalona od większego miasta o ok 40 km.
Także podzielam zdanie kolegi, który zdecydował się na super autko jakim jest Mondziak.
![Szczęśliwy :D]()