REKLAMA

Forum samochodów hybrydowych, elektrycznych i konwencjonalnych
W lato to nie ma problemu ale w zimie na letnich ;/ Ja bym się nie odważył. Tu chodzi o zdrowy rozsądek i bezpieczeństwo nie tylko nasze ale i innych.Kao napisał(a):Weźmy taki przykład milicjant łapie Cię do kontroli w wysokich Alpach na letnich oponach no i wypadasz trochę słabo w jego oczach już pomijam bezpieczeństwo
Latem? @Kao jeździłeś na zimówkach latem przy wysokich temperaturach? Przecież taka opona jest śliska latem słabo sie trzyma na rozgrzanym asfalcie. Droga hamowania jest też sporo dłuższa.Kao napisał(a):jak złapie Cię na zimowej w Rzymie no to nie ma problemu bo w zasadzie opona zimowa wcale nie trzyma się jakoś gorzej na suchym.
właśnie wczoraj wymieniłem w audi q5 firmowej która użytkowaliśmy ponad rok, przypomnę że mamy tu temperatury blisko 40 stopni jakoś. Uwierz ze trochę mam okazję jeździć różnymi autami w różnym stanie.Rokiko napisał(a):@Kao jeździłeś na zimówkach latem przy wysokich temperaturach?
Tu masz napęd quattro i trochę będą inne odczucia. Jak niedawno jechałem samochodem z przednnim napędem z zimówkami z zeszłego roku marki Hankook i jak ruszałem w lewo na skrzyżowaniu to lekko mi zapiszczały i straciły przyczepność przypuszczam ze asfalt miał na pewno ze 40 stopni bo było bardzo ciepło. Ruszałem normalnie bez szaleństwa. Oczywiście każdy może mieć inne odczucia. Inaczej znowu było jak jechałem chyba w czerwcu po ekspresówce autem na zimówkach w sumie to był kawałek ale miałem wrażenie że przy wyższych prędkościach auto lekko mi zaczyna pływać po drodze.Kao napisał(a):audi q5 firmowej która użytkowaliśmy ponad rok, przypomnę że mamy tu temperatury blisko 40 stopni jakoś
Zgadza się i trzeba o tym pamiętać!Kao napisał(a):jak już też idziemy tak w szczegóły to też należy rozróżnić opony "zimowe" bo są zimowe z homologacja zimową i są też zimowe które takowej homologacji nie dostały oznaczone jako M+S.
W okresie od maja do września nie zdecydowałbym się na taką podróż na zimówkachKao napisał(a):Ja nie twierdzę że mamy tłuc zimowe opony jako wielosezonowe ale jeżeli mamy jechać na wycieczkę po Europie kilka tys km jeżdżąc po różnych warunkach to jak najbardziej oponę zimową nawet zalecam.
mylisz się, mam na przód.Rokiko napisał(a):Tu masz napęd quattro i trochę będą inne odczucia.
ja swoim jagiem który ma 130 koni wyjeżdżam z ronda na pełnym gazie i zrywa mi trakcje a mam założone premiumki Dunlopy RT.Rokiko napisał(a):i jak ruszałem w lewo na skrzyżowaniu to lekko mi zapiszczały i straciły przyczepność przypuszczam ze asfalt miał na pewno ze 40 stopni bo było bardzo ciepło.
a może to było właśnie tylko wrażenie? A może poprostu takie opony lub za mało powietrza? Często transportuje auta kilkadziesiąt km autostrada i ja różnicy w prowadzeniu nie odczuwam na tyle żeby mieć stracha na nich jechać.Rokiko napisał(a):w sumie to był kawałek ale miałem wrażenie że przy wyższych prędkościach auto lekko mi zaczyna pływać po drodze.
Raczej nie bo raz jechałem autem i coś mi nie pasowało nie prowadziło się dobrze jak jakiś rok wcześniej bo tak nim jechałem. Wtedy było na letnich. To że miałem zimówki sprawdziłem już po przejechaniu więc podświadomie nie wiedziałem że jadę na zimówkachKao napisał(a):a może to było właśnie tylko wrażenie?
Powietrza nie sprawdzałem więc tu się nie wypowiem.Kao napisał(a):A może poprostu takie opony lub za mało powietrza?
Może jestem za bardzo wyczulonyKao napisał(a):Często transportuje auta kilkadziesiąt km autostrada i ja różnicy w prowadzeniu nie odczuwam na tyle żeby mieć stracha na nich jechać.
Okej, ale ja ruszałem normalnie a to różnicaKao napisał(a):ja swoim jagiem który ma 130 koni wyjeżdżam z ronda na pełnym gazie i zrywa mi trakcje a mam założone premiumki Dunlopy RT.
Rokiko napisał(a):W okresie od maja do września nie zdecydowałbym się na taką podróż na zimówkach ale na wielosezonowych już tak