Mnie naciągnął na 1500,00 - także widac nie trzeba chodzić codziennie do pracy żeby mieć w miesiącu dobrą pensyjkę
![Uśmiechnięty :)]()
Wywiad przeprowadziłam telefonicznie, żeby ustalic czy to nie jest osoba fikcyjna. Niechętnie ale po tym jak powiedziałam o co mi chodzi to dwie osoby powiedziały mi że nie są tym faktem wcale zdziwione, że co jakiś czas ktoś tam zagląda, ale teraz mieszka tam tylko matka. Chłopak napewno nie prowadzi żadnego sklepu czy komisu z samochodami pod podanym adresem. Jak to mi powiedziano cytuję: "nie jest to prawy człowiek" Więcej nie chcę pisać co usłyszałam na jego temat ale po tych rozmowach zdecydowałam że nie jadę do Parszowic bo .... i lepiej niech tą sprawą zajmią sie odpowiednie organy.
Szlak mnie tylko trafia jak pomyslę, że dobrze się bawił gdy mnie ściemniał.
Czy coś mu zrobią? - pewnie nie. I w tym tkwi sedno sprawy
![Szczęśliwy :D]()