Wreszcie znalazłem czas na swój samochód
Wymiana świec pomogła. Były dość mocno zużyte i to było powodem wyskakiwania błędów związanych z zapłonem, czyli wypadanie zapłonu na drugim cylindrze ( tą świecę wykręciłem w palcach praktycznie ), ogólny błąd zapłonu i ogólny błąd wtryskiwaczy ( zapewne wziął się z tego powodu, że była czasem za słaba iskra ). No i dlatego też migała kontrolka silnika, która oznacza problem z układem wydechowym. Widocznie sonda łapała, że jest niewłaściwa mieszanka, z powody tej słabej iskry. Przy okazji sprawdziłem dla spokojności rozrząd i tu jest ok.
Troszkę martwi mnie ta kompresja, ale pocieszające jest to, że silnik jest zużyty równomiernie, bo taka kompresja jest na wszystkich cylindrach. Nie miałem już czasu zrobic próby olejowej, ale ubywają mi znikome ilości oleju, więc podejrzewam, że to wina pierścieni. Jak będę miał znowu troszkę czasu ( fajnie się pisze
![Uśmiechnięty :)]()
), to zrobię próbę olejową.
Dziś na warsztat wprowadziłem Skodę Felicję od teścia - falują wolne obroty i córa się skarżyła, że jej czasem zgaśnie na światłach. Mam nadzieję, że wymiana świec, filtra paliwa ( nie był chyba wymieniany od nowości ( przejechane 36 tyś od 1999 roku
![Uśmiechnięty :)]()
) i ewentualne czyszczenie przepustnicy pomoże.
Odpuść dzisiaj, nie spiesz się na cmentarz i nie zabieraj tam innych...